~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jacek i Maria Łempiccy
~~~~~~~~~~~~~~~

Święci w Polsce i ich kult
w świetle historii
powrót do strony głównej

Rozdział 2

ŚWIĘCI I BŁOGOSŁAWIENI – INFORMACJA DOT. ICH ŻYCIA I POCHODZENIA,
A TAKŻE OPIS MIEJSC SZCZEGÓLNEGO ICH KULTU

S - Ś

SABINA

Wspomnienie 29 sierpień.

Małżonka znakomitego Rzymianina Walentyna, II wiek. Naukę Chrystusa poznała od św. Serafii. Prawdopodobnie poniosła śmierć za wiarę w czasie prześladowań Hadriana.

Jest opiekunką dzieci trudno uczących się mówić i chodzić. Sprowadza potrzebny deszcz.

Imię Sabina w źródłach historycznych nie potwierdzone, rozpowszechnione dopiero od XIX wieku, obecnie należy do imion często występujących.

Kult św. Sabiny był w XV i XVI wieku w diecezji poznańskiej ale miał znaczenie lokalne.

W katedrze w Poznaniu jest relikwiarz z 1510 roku z relikwią jej czaszki.


SADOK  patrz  MĘCZENNICY SANDOMIERSCY

Imię Sadok obecnie w Polsce nosi parę osób.

powrót do strony głównej

SALOMEA

Wspomnienie 19 listopad.

Polka, żyła w XIII wieku, księżna halicka, klaryska. Była córką Leszka Białego, młodocianą żoną księcia halickiego Kolomana, syna króla Węgier. Po jego wczesnej śmierci została zakonnicą. Przebywała w ufundowanych przez jej brata Bolesława Wstydliwego klasztorach w Zawichoście (Sa) i w Skale (Ki), wspierając je materialnie.

Imię znane jest od czasów średniowiecznych, potwierdzone od XII wieku, nosiły je żony Piastów. Obecnie imię to należy do imion dość częstych, popularność jego maleje.

Pierwszy zapis o bł. Salomei powstał w XIII wieku, w krótkim czasie po jej śmierci, wtedy też rozpoczął się jej kult. Zaczęto wówczas spisywać cuda (miracula). W „Kronice Wielkopolskiej”( przełom XIII i XIV wieku) pisano, że po śmierci Błogosławiona leżała niepogrzebana w kościele w Grodzisku a ciało jej wydawało przemiłą woń pod wpływem której przebywające w klasztorze siostry doznawały pokrzepienia duchowego.

Po śmierci bł. Salomei przez pół roku trwał spór, do kogo należą śmiertelne szczątki bł. Salomei: klaryski twierdziły, że przecież była ich fundatorką w Polsce i współsiostrą; wśród nich żyła i umarła. Natomiast franciszkanie opierali się na tym, że wolą zmarłej było, iż chciała spocząć w Krakowie, w ich kościele, oraz że z ich rąk otrzymała habit. Dla tych racji relikwie bł. Salomei przewieziono do Krakowa. „Przeniesienie relikwii” odbyło się bardzo uroczyście wobec dworu książęcego, z udziałem św. Kingi a być może także bł. Jolenty.

Bł. Salomea była pierwszą bliską krewną (siostrą) panującego w Polsce, która w tak heroiczny sposób oddała się na służbę Bożą. Stąd też pochodziły święte przetargi o jej śmiertelne szczątki, gdyż było pewnym, że zostanie wyniesiona na ołtarze. Starania o to rozpoczęto zaraz po śmierci Salomei. Proces trwał długo, klaryski były za słabe, by się tak poważnego i kosztownego procesu kanonicznego mogły podjąć. Tak więc dopiero w XVII w. na nowo rozpoczęto starania, uwieńczone szczęśliwie dekretem papieża Klemensa X z 1672 roku, który zezwalał na oddawanie Jej kultu. Wtedy nastąpiło ożywienie kultu, zwiększenie ilości pielgrzymek do jej grobu.

W latach trzydziestych obecnego stulecia nastąpiło wyraźne ożywienie kultu bł. Salomei. Proszono o modlitwy, o nowenny. Przesyłano podziękowania za otrzymane łaski. Składano także ofiary na jej kanonizację. Także lata powojenne przyniosły kilka próśb o relikwie bł. Salomei, a mianowicie z Łodzi, Ropczyc, z Włoch, ze Stanów Zjednoczonych. W Chicago istnieje kościół parafialny pod wezwaniem bł. Salomei. siostry michalitki, otwierając nowy dom w roku 1980, przyjęły bł. Salomeę za patronkę. Coraz większą cześć odbiera bł. Salomea w Zawichoście, gdzie założyła pierwszy klasztor klarysek.

Te i inne przejawy kultu bł. Salomei, listy przypisujące powrót do zdrowia za jej wstawiennictwem, wskazują na to, że nasza Błogosławiona jest czczona również w obecnych czasach. Podczas kazania w kościele franciszkanów w Krakowie w dniu 17 listopada 1968 r., na zakończenie uroczystości jubileuszowych 700-lecia śmierci bł. Salomei, obecny Ojciec święty, a wówczas Metropolita krakowski, tak ujął to zagadnienie: „Czcimy bł. Salomeę jako dziewicę, gdyż za zgodą męża mogła i w małżeństwie dochować ślubu dziewictwa. Czcimy w niej równocześnie wzór wierności małżeńskiej w niełatwych kolejach losu. Czcimy w niej wreszcie powołanie do życia zakonnego, do kontemplacyjnej modlitwy i ofiary, która w sposób szczególny użyźnia glebę społeczności chrześcijańskiej. W bogatym dziedzictwie pierwszego tysiąclecia znajduje się również i to wielkie świadectwo wiary i miłości pełnej oddania Bogu i bliźniemu, jakie pozostawiła bł. Salomea”.

Patronuje ze św. Janem Chrzcicielem kościołowi parafialnemu w Zawichoście (Sa) oraz kaplicy cmentarnej w Stolcu (Kl).

Bł. Salomeę przedstawia ok. 40 wizerunków. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

Z imieniem Salomea związane jest przysłowie:

Od świętej Salomei zima jest w nadziei.

Od imienia Salomea nazwę swoją wywodzi 10 miejscowości.

Kraków

Kościół pw Świętego Franciszka, pl. Wszystkich Świętych 5. Kościół pochodzi z XIII wieku, został rozbudowany w XV wieku, gotycki, zniekształcony odbudową w XIX w. Bazylika od 1920r. W kościele jest cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej, Smętnej Dobrodziejki słynący łaskami w całej Polsce i poza granicami.

Znajduje się tu kaplica bł. Salomei. Została ona zbudowana w XV wieku i była kaplicą cechu cieśli i murarzy. Obecne wezwanie otrzymała po złożeniu w niej relikwii bł. Salomei. W ołtarzu z 1670 roku znajdują się posągi Bolesława Wstydliwego i księżnej Grzymisławy. Obraz z XVII wieku przedstawia wizję bł. Salomei, drugi z końca XIX wieku św. Kingę. Na mensie jest relikwiarz bł. Salomei, barokowy z 1671 roku.

Kościół pw Świętego Andrzeja, ul. Grodzka 54. Kościół romański pochodzi z XI wieku, był odbudowany na przełomie XII i XIII wieku a przebudowany w wieku XVII. Na sklepieniu prezbiterium jest polichromia z 1702 roku przedstawiająca apoteozę św. Klary, bł. Salomei i św. Kingi. Na ścianach naw pokazano sceny z życia bł. Salomei:

-         Matka Boża z Dzieciątkiem adorowana przez Salomeę siedzącą jako dziecko na kolanach matki,

-         Salomea ofiarowująca swoje serce Chrystusowi,

-         Salomea modląca się i składająca śluby zakonne,

-         Salomea na łożu śmierci w otoczeniu sióstr zakonnych i opłakiwanie zmarłej,

-         przejęcie relikwii Błogosławionej przez klaryski od franciszkanów.

W ołtarzu bocznym z XVIII wieku jest obraz wizji bł. Salomei obok skrzynki z wotami. Na chórze zakonnym jest ołtarzyk na którym umieszczane są relikwie bł. Salomei. W kościele znajduje się relikwiarz Błogosławionej z XV - XVII wieku. Na bramkach muru okalającego kościół znajdują się posągi z XVIII wieku św. Klary i bł. Salomei.

Po oficjalnym uznaniu kultu bł. Salomei przez Stolicę Apostolską obchodzono w Krakowie w roku 1673 bardzo uroczyście Jej pierwszą uroczystość ośmiodniowym nabożeństwem w kościołach franciszkanów i klarysek. W wigilię jej święta, tj. 16 listopada, wyruszyła z kościoła św. Andrzeja uroczysta procesja do kościoła franciszkanów, podczas której niesiono na ozdobnych marach trumienkę z relikwiami i jej włosienicę, która była przechowywana u klarysek. W procesji brało udział liczne duchowieństwo i rzesze wiernych. Uczestniczyła w niej także rada miejska, cechy z pocztami sztandarowymi i mnogie bractwa krakowskie. Biły dzwony kościołów krakowskich z „Zygmuntem” na czele. Strzelano, palono sztuczne ognie, grały orkiestry, tysiące wiernych zalegało ulice (Grodzką, Rynek Główny, Bracką), przez które szła procesja. Relikwie bł. Salomei złożono w jej kaplicy.

Przez całą oktawę odbywały się w obu kościołach uroczyste nabożeństwa, podczas których najsłynniejsi kaznodzieje głosili chwałę nowej Błogosławionej, a wierni gromadnie przystępowali do Sakramentów św. Podczas tych uroczystości doszła do Krakowa wieść o zwycięstwie pod Chocimiem oręża polskiego nad Turkami. Z akt konfraterni Męki Pańskiej istniejącej przy klasztorze franciszkańskim wynika, że to arcybractwo odbyło jeszcze wcześniej pielgrzymkę do Grodziska na intencję uproszenia zwycięstwa wojsk polskich nad nieprzyjaciółmi Krzyża św. za przyczyną bł. Salomei.

Odnowiono ołtarz i sprawiono relikwiarz - trumienkę miedzianą kutą ze srebrnymi ornamentami. W 1720 roku pokryto kaplicę nieistniejącymi już teraz freskami.

W roku 1850 nawiedził kościół straszny pożar, z którego ocalały tylko dwie kaplice: Matki Bożej i bł. Salomei. Stopniowo kościół odbudowano i przystąpiono do wystroju wnętrza. Wznoszono artystyczne marmurowe ołtarze. Na miejsce spalonych stall ufundowano nowe, a w nich znalazły się cztery płaskorzeźby z życia Błogosławionej, a mianowicie:

-         Jej zaślubiny z Kolomanem,

-         obłóczyny Salomei w habit klarysek,

-         śmierć Salomei,

-         przeniesienie ciała Salomei ze Skały do Krakowa.

Ściany pokryła nowa polichromia według projektu St. Wyspiańskiego w roku 1895, a na ścianie prezbiterium umieszczono wielki obraz pędzla St. Rossowskiego, przedstawiający przybycie franciszkanów do Polski. Znalazła się tam również rodzina bł. Salomei. W oknie prezbiterium ufundowano witraż bł. Salomei (obok św. Franciszka) projektu St. Wyspiańskiego. Z kolei przystąpiono do odrestaurowania kaplicy Salomei. Przybyły nowe stopnie marmurowe i mensa, pod którą umieszczono leżącą postać marmurową bł. Salomei. Na mensie w miejsce trumienki stanęło tabernakulum z marmuru i metalu, całość otoczyły marmurowe balaski z pięknymi kutymi drzwiczkami z XVII wieku. W ołtarzu dominował nadal obraz bł. Salomei z XVII wieku, odrestaurowany, a u góry, w wyższej części ołtarza, drugi mniejszy obraz św. Kingi z końca XIX wieku.
Po bokach ołtarza stały rzeźby alabastrowe księcia Bolesława Wstydliwego i jego matki Grzymisławy. Po lewej stronie ołtarza we framudze ściennej znajduje się srebrna trumienka, w której przechowywano jakiś czas kości Błogosławionej przed jej przeniesieniem na ołtarz. Tam też były kości jej brata, księcia krakowsko-sandomierskiego, Bolesława Wstydliwego. Po przeciwnej stronie ołtarza, we framudze z czarnego marmuru, za szkłem, w szafce z metalowymi drzwiczkami przechowuje się trzy relikwiarze: dwa w kształcie ręki z kostkami bł. Salomei i św. Kingi i trzeci z czaszką bł. Salomei.

Przed tym ołtarzem odprawiano codzienne Msze św. Ofiarowano je za zmarłych, chorych, grzeszników itd. W uroczystości było tych Mszy św., kilka. Większego kultu doznawała bł. Salomea w swoje święta, tj. 6 marca (znalezienie relikwii) i 17 listopada (rocznica śmierci). W wigilię uroczystości wystawiano relikwie do publicznej czci.

Szczególną cześć odbiera bł. Salomea w klasztorze klarysek, w kościele św. Andrzeja w Krakowie. Klaryski krakowskie czczą swoją Założycielkę - bł. Salomeę przede wszystkim przez wierne przestrzeganie reguły franciszkańskiej w życiu modlitwy, przez zachowywanie siostrzanej miłości i spełnianie codziennych obowiązków, do czego je zachęcała bł. Salomea w swoim testamencie. Obecnie w dniu Jej poświęconym - w środę modlitwy do Niej i śpiewy, w tym hymn „O bogosławiona Salomeo”. Przed Jej uroczystością od 10 do 18 listopada odprawiana jest nowenna do Błogosławionej. Widomym materialnym dowodem dawnego kultu są tu malowidła, obrazy i różne pamiątki związane z ich założycielką.

Z pamiątek związanych z bł. Salomeą, przechowywanych przez tutejszy klasztor można wymienić jej włosienicę, sporządzony przez nią testament, rękopisy pochodzące z jej czasów, graduał późnoromański z pierwszej połowy XIII wieku, pisany na pergaminie itd. Klasztor posiada wiele obrazów bł. Salomei. Pochodzą one z różnych epok. Przeważnie są to obrazy z wyobrażeniem postaci i cudów Błogosławionej. Dwa z nich są malowane na srebrnej blasze, połączone z relikwiami. Bardzo cenna jest mozaika z XII wieku, ułożona z kolorowych kamyczków osadzonych na wosku, która przedstawia Matkę Bożą polecającą kogoś Panu Jezusowi. Tradycja przypisuje tę mozaikę jako pamiątkę po bł. Salomei. Bardzo oryginalna jest także kolekcja 24 obrazów z 1690 roku ze scenami z życia bł. Salomei.

Bardzo okazale w roku 1868 obchodził Kraków 600-lecie śmierci bł. Salomei. Ojciec święty Pius IX udzielił odpustu zupełnego uczestnikom tych uroczystości. Uroczystości trwały osiem dni, w kościele św. Andrzeja i w kościele franciszkanów. Przez całą oktawę w obu kościołach odprawiano bardzo uroczyste nabożeństwa z udziałem licznych wiernych przystępujących do sakramentów św.

W inny sposób obchodzono w Krakowie jubileusz 700-lecia śmierci bł. Salomei w roku 1968. Z uwagi na ówczesne warunki życia politycznego i społecznego nie urządzano publicznych procesji z relikwiami. Obchody jubileuszowe odbyły się w kilku miejscowościach: w Skale, w Starym Sączu u klarysek oraz u św. Andrzeja w Krakowie, a także w kościele franciszkanów w Krakowie. We wszystkich kościołach zasadniczym momentem uroczystości była liturgia uroczysta „Służba Boża” przy ołtarzu, a w środowiskach franciszkańskich także śpiew modlitw brewiarzowych w chórze zakonnym. Centralnym miejscem jubileuszu był kościół franciszkanów w Krakowie. Samą uroczystość 17 listopada, poprzedzono nowenną w dniach 8 - 16 listopada. W dzień uroczystego jubileuszu, tj. 17 listopada, Mszę św. celebrował metropolita krakowski kardynał Karol Wojtyła przy udziale członków kapituły, duchowieństwa oraz licznie zebranych wiernych. On też wygłosił okolicznościowe kazanie, udzielając zebranym apostolskiego błogosławieństwa.

Inną formą obchodów liturgicznych były „Godziny biblijne” u klarysek krakowskich i starosadeckich przeżywane wspólnie z wiernymi w oktawie jubileuszu w oparciu o wybrane teksty Pisma Świętego.

Zupełnie nową formą zbliżenia postaci bł. Salomei do wiernych były przedstawienia artystyczne na wzór średniowiecznych misteriów, urządzane we wszystkich trzech wymienionych środowiskach franciszkańskich oraz wygłoszone referaty naukowe. Na szczególne wyróżnienie zasługuje przedstawienie w kościele franciszkanów w Krakowie, pod tytułem „Dwa witraże”, w wykonaniu zespołu franciszkańskiego, pod kierunkiem byłego dyrektora Teatru Rapsodycznego w Krakowie, pana M. Kotlarczyka. Złożyły się na nie wyjątki z dzieł naszych wielkich wieszczów i pisarzy, a między innymi, wyjątki z dzieł Z. Krasińskiego, St. Wyspiańskiego, L. Staffa. Misterium to wykonano kilka razy w kościołach franciszkanów i klarysek. Uczestniczyli w nim oprócz wymienionych środowisk zakonnych, duchowieństwo diecezjalne i zakonne oraz liczni goście. Przedstawienia te ożywiły u zebranych uczucia narodowe i religijne.

Skała. (Ki)

Wieś położona jest na północ od Krakowa, przy szosie Kraków - Wolbrom. Osada była wzmiankowana w XIII wieku. W tym czasie zostały osadzone w Grodzisku koło Skały klaryski. Błogosławiona Salomea w roku 1260 przeniosła klasztor klarysek z Zawichostu (Sa) do Grodziska.

Kościół był wzmiankowany w XIV wieku. Obecny kościół pod wezwaniem św. Mikołaja pochodzi z XVIII wieku. Nad wejściem do kaplicy bł. Salomei jest łaciński napis: „Błogosławiona Salomea, założycielka miasta Skała”. Na ścianie przy prezbiterium pokazane są sceny z życia Błogosławionej. Wyposażenie kaplicy: ołtarz, stalle, ławki pochodzą z XVIII wieku. Na relikwiarzu przedstawiona jest bł. Salomea i kościół w Grodzisku, zdobią go korale.

Bł. Salomea nazwała wieś Stanków Skałą Maryi Panny i nadała Skale prawa miejskie. Zmarła w tej parafii.

Kult Błogosławionej istnieje tu od jej śmierci, niewątpiliwie przyczynił się do wyniesienia Jej na ołtarze. W 1683 roku komisja przygotowująca proces kanoniczny badała jej kaplicę w Skale. Na 700 lecie Jej śmierci przybył do Skały kardynał Karol Wojtyła. W 1983 roku wybudowano na placu kościelnym ołtarz z witrażem bł. Salomei.

Grodzisko (Ki)

Jest to wzniesienie oddalone o 2 km od Skały, w pobliżu szosy Ojców - Skała (dojście od młyna wodnego). Znajduje się tu zespół zabudowań tzw. „Pustelni bł. Salomei”. Został on zbudowany w latach 1677 - 1690 na miejscu, w którym stał zamek Henryka Brodatego (1228) i późniejszy klasztor klarysek, z wykorzystaniem murów kaplicy wzniesionej w roku 1642 przez klaryski krakowskie. Są to kościół, dom kapelana, dwie bramy połączone stropami, obelisk na słoniu, i kaplice: św. Marii Magdaleny, Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Jana Chrzciciela. Budynek właściwej pustelni, od którego przyjęła się nazwa całego zespołu, jest wzniesiony nad stokiem skały i łączy się z zespołem przy pomocy stopni zwanych różańcowymi.

Obecny kościół zawiera w sobie część kaplicy z roku 1642. Od XIII wieku był w tym miejscu kościół. Po przeniesieniu klarysek do Krakowa, kościół popadł w ruinę, został odbudowany w drugiej połowie XVII wieku. W bocznym ołtarzu jest figura bł. Salomei, są też wota woskowe w kształcie nóg i rączek. Na murze okalającym kościół jest 5 rzeźb z piaskowca, przedstawiających rodzinę bł. Salomei: Kolomana, św. Kingę, Bolesława Wstydliwego, Henryka Brodatego i św. Jadwigę, wzorowany jest na obelisku znajdującym się w Rzymie. Pod słoniem jest, obecnie zasypana, studnia o głębokości 80 m. Za obeliskiem są 3 cele- groty kamienne: św. Marii Magdaleny, św. Jana Chrzciciela i Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny.

Idąc dalej w dół spotykamy pustelnię bł. Salomei z przedsionkiem. W środku jest ołtarzyk z obrazem bł. Salomei z XVIII wieku, pokazującym ją klęczącą i wyciągającą ręce do Matki Bożej. Obraz posiadał napis:
”Bł. Salomea, Panna, córka Leszka V króla polskiego, w roku 1202, 8 maja zaślubiona Kolomanowi królowi halickiemu, w 1216 roku. Cudem łaski Bożej panna zachowana w małżeństwie. Po śmierci oblubieńca swego przyjęła habit zakonny matki Klary w 1252 roku. Cudami w życiu przed śmiercią i po śmierci sławna, między błogosławionymi policzona”.

Na ścianie, po lewej stronie jest napis „Gdzie skarb twój, tam i serce moje”. Z prawej strony ołtarzyka jest „łóżko” Błogosławionej (ułożone z kamieni) i napisy łacińskie: „Czym jest sen? Cieniem śmierci.” Obok łóżka jest kamienny piec z otworem. Przy piecu są w kamieniu foremki do przytrzymywania naczyń. Przy drzwiach jest kropielnica. Wszystko z kamienia, w postaci groty. Po lewej stronie ołtarzyka jest też z kamienia miniatura „Skały”, czyli urwiska, na którym był klasztor. Przy drzwiach z lewej strony, naprzeciw pieca są półki kamienno - drewniane, tam przedmioty konieczne (np. książki).Przy samym wejściu, w przedsionku z prawej strony jest mała grota - kominek z otworem komina.

Cały zespół posiadał nadto olbrzymią ilość napisów łacińskich z Pisma Świętego gloryfikujących życie pustelnicze i rodzinę bł. Salomei. Kolumna z bł. Salomeą mówi, że ona jest główną bohaterką miejsca. Były tu kiedyś fontanny, wodospady, zwierciadła. Obelisk ze słoniem wystawiono w 1686 roku. W słoniu widziano symbol mądrości, roztropności, umiarkowania. Napis tłumaczy, że obelisk dotyczył Matki Bożej, która tutaj szczególną odbierała cześć. W XIII wieku Grodzisk nazywano „Lapis (skała) S. Mariae”.

W Grodzisku przez pewien czas przebywali pustelnicy.

Zawichost (Sa)

Osada leżąca na północ od Sandomierza przy szosie Sandomierz - Ożarów. Był to gród i osada targowa przy przeprawie przez Wisłę średniowiecznego traktu z Europy Zachodniej przez Kraków na Ruś. W XI do XIII wieku Zawichost był siedzibą kasztelanii, później starostwa niegrodowego. Miasto było lokowane przed 1250 rokiem a już w XV wieku nastąpiło zahamowanie jego rozwoju.

Po roku 1245 został przez Bolesława Wstydliwego ufundowany kościół i klasztor klarysek, które przybyły tu w 1233 roku. W 1255 roku został przy klasztorze uposażony szpital. Kościół został całkowicie spalony w 1944 roku.

Pierwszą ksienią w Zawichoście była bł. Salomea. Ze względu na niebezpieczeństwo łupieżczych najazdów Jadźwingów czy Tatarów na Zawichost przeniesiono klasztor klarysek do Skały, gdzie też podążyła bł. Salomea.

W roku 1981 relikwie bł. Salomei wprowadzono do kościoła pofranciszkańskiego.

Zadroże (Ki)

Wieś jest położona na południe od Wolbromia przy szosie Wolbrom - Kraków.

Kościół był wzmiankowany w XIV wieku, obecny pod wezwaniem św. Marcina pochodzi z początku XX wieku. W kościele (obecnie w zakrystii) jest cykl obrazów malowanych na drzewie, przedstawiających sceny z życia bł. Salomei: dziecinny wiek, ślub, koronację, życie zakonne, ekstazę w czasie modlitwy, spalenie kościoła w Zawichoście przez Tatarów, wejście uroczyste do Grodziska z zakonnicami, jej śmierć, przeprowadzenie zwłok.

powrót do strony głównej

SANCJA, JANINA SZYMKOWIAK

Wspomnienie 18 sierpień.

Polka (1910-1942), serafitka. Studiowała w Poznaniu romanistykę i tam w 1936 wstąpiła do założonego przez bł. Honorata Koźmińskiego Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej, zwanych serafitkami, 6.07.1942 złożyła śluby wieczyste przyjmując imię zakonne Sancja. Zmarła mając 32 lata 29.08.1942. Beatyfikowana w Krakowie 18.08.2002 przez papieża Jana Pawła II.

Jej celem życia było całkowite oddanie się Chrystusowi, a cierpienia ofiarowywała za grzeszników i Ojczyznę. W okresie nauki w gimnazjum w Ostrowie Wlkp., działała w Sodalicji Maryjnej i Stowarzyszeniu św. Wincentego a Paulo, pracując wśród najuboższych. W okresie studiów dojrzewa Jej powołanie zakonne. Wstępuje do Zgromadzenia Sióstr Oblatek we Francji, a po powrocie do Polski wybiera serafitki, które pełnią posługę wśród ludzi ubogich, chorych, prowadzą „ochronki” dla dzieci i „biedne kuchnie”.

Siostra Sancja wyróżniała się dyscypliną wewnętrzną, głęboką modlitwą i pokorą.

Kościół pod wezwaniem św. Rocha i bł. Sancji Szymkowiak w Poznaniu - Nowe Miasto jest sanktuarium Błogosławionej.

powrót do strony głównej

SCHOLASTYKA

Wspomnienie 10 luty.

Włoszka, V wiek. Była siostrą Benedykta z Nursji. Od wczesnej młodości prowadziła życie klasztorne, pod koniec przebywała koło Monte Cassino.

Chroni przed piorunami, sprowadza pożyteczny deszcz. Jest patronką benedyktynek.

Imię to było używane w środowiskach zakonnych. Obecnie należy do imion dość częstych, popularność jego zmniejsza się.

Kult Świętej związany jest ściśle z zakonem benedyktynek - Mniszek Zakonu św. Benedykta, a również benedyktynów. Pierwszy ich klasztor powstał prawdopodobnie z inicjatywy Bolesława Chrobrego. Najstarszy, do dziś istniejący klasztor, powstał w 1216 roku w Staniątkach. Średniowieczne fundacje były przede wszystkim na Śląsku i na Pomorzu. Opactwa benedyktynek znajdują się obecnie w Staniątkach(Kr), Przemyślu, Łomży, Krzeszowie (Le), Żarnowcu (Gd) i Sierpcu (Pł).

W diecezji krakowskiej jej wezwanie było w litanii do Wszystkich Świętych.

Wezwanie św. Scholastyki noszą kaplice: publiczna w Bieżyniu (Po), w Domu Sióstr Benedyktynek Samarytanek w Samarii na terenie parafii Niegów, (WP) oraz kaplica cmentarna w Brańsku (Dr).

Świętą widzimy na ok. 50 wizerunkach, najczęściej ze św. Benedyktem. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

Kraków

W Krakowie u zbiegu ulic św. Marka i św. Krzyża został w połowie XVII wieku zbudowany kościół i klasztor. Były one z fundacji szlacheckiej przeznaczone dla benedyktynek ze Staniątek. Pruszcz tak informuje o tym kościele:

„Kościół Najświętszej Panny Maryi, pod tytułem jej Zwiastowania i świętej Scholastyki.

Ten na ulicy nie daleko klasztoru Świętego Ducha zbudowany roku 1648 dnia 25 października i z klasztorem, w którym Panny Zakonne św. Benedykta swą rezydencję mają. Wprowadzone z Staniątek przez Jej M.P. Annę Cecylię Trzcińską herbu Sulima, ksienię tamteczną, także i przez J. M.P. Marcina z Swichowa Swichowskiego herbu Sulima, Jej M.P. z Gorek Gaiowskiey herbu Szeliga, sumptem tychże zbudowany i aprowizyą opatrzony. Żyją te Panny według Reguły swej, onę szczerze zachowując, prowadząc żywot w przykazaniach Zakonnych prawie anielskich, w czujności, w ostrości, w wielkim nabożeństwie i pracach klasztornych; są i Kapłani do służby bożej, ma i odpusty zupełne, na Zwiastowanie Panny Maryi, na św. Benedykta i na św. Scholastykę.”

Kościół św. Scholastyki obecnie nie istnieje.

Żarnowiec (Gd)

Wieś kaszubska położona na północny wschód od Wejherowa. Od XIII wieku Żarnowiec był własnością cysterek, potem benedyktynek. Pozostał zespół klasztorny z przełomu wieków XIV i XV. Fundatorem cysterek było opactwo cystersów w Oliwie. W 1589 roku klasztor został przejęty przez benedyktynki z Chełmna. Kasata zgromadzenia nastąpiła w 1834 roku, pomieszczenia klasztorne przejęła parafia.

Kościół pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny pochodzi z przełomu wieków XIV i XV. W ołtarzu głównym z około 1700 roku, w górnej kondygnacji, umieszczono obraz świętych Benedykta i Scholastyki z około połowy XVII wieku. Obraz przystrojony jest srebrnymi sukienkami (z cechami miejskimi Gdańska, imiennymi (ok. 1736). Jest też w kościele obraz Śmierć św. Scholastyki barokowy z XVIIIw., uszkodzony. Na stallach w prezbiterium z 1719 roku z malowanymi na przedpiersiach i zapleckach są obrazy ze scenami z życia św. Scholastyki i św. Benedykta, pod którymi napisy dotyczące treści przedstawień. Są oni też przedstawieni w stallach z 1754 roku, które są na chórze zakonnym. Tłem dla większości scen jest kościół i klasztor w Żarnowcu. Znajdują się tu także barokowe rzeźby św. Scholastyki i św. Benedykta z drugiej połowy XVII wieku. Na antepedium z XVIII wieku z tkanin haftowanych i aplikowanych, są duże postacie śś. Scholastyki i Benedykta oraz mniejsze Maura i Placyda.

powrót do strony głównej

SEBASTIAN

Wspomnienie 20 styczeń.

Męczennik rzymski, żył w III wieku. Według legendy był oficerem gwardii cesarskiej prześladowanym za wyznawanie wiary chrześcijańskiej. Przeszyty strzałami nie umarł, został zabity pałkami.

Opiekun i pocieszyciel umierających. Orędownik w epidemiach, również w epidemiach bydła. Pomaga w walce z wrogami religii. Patron żołnierzy, inwalidów wojennych, myśliwych. Dawniej patron strzelców i łuczników. Patron strażaków a także kamieniarzy i ogrodników. Dawniej patron szczotkarzy, konwisarzy (rzemieślnik odlewający cynowe konwie), sukienników, producentów płótna, handlarzy żelazem. Opiekun studni.

W średniowieczu imię Sebastian należało do dość licznych, poświadczone w XII wieku. Jako imię chrzestne pojawia się w XVI wieku, w wieku XVIII było częściej używane. Obecnie imię to jest bardzo często spotykane a popularność jego rośnie.

Pierwsze kaplice budowane pod wezwaniem św. Sebastiana pochodzą z XIV wieku. Najstarsze zachowane jego wizerunki powstały w XV wieku.

W czasie zarazy wzywano pomocy św. Sebastiana. Kult jego jak i kult św. Rocha zastąpiły wcześniejszy kult św. Łazarza. W czasie epidemii składano na jego ołtarzach grube świece, by uprosić odwrócenie zarazy. Składano wota. Jako przykład może służyć Przeworsk (Pr), gdzie wizytacja z 1744 roku znalazła 10 wotów srebrnych i 32 wota inne; koronę srebrną pozłacaną św. Sebastiana „ w niej 6 kamieni, strzał srebrnych 3, anioła z koroną srebrną, palma srebrna”.

W Wieliczce (Kr) jest kościół św. Sebastiana (patrz poniżej).

W Ilkowicach, parafia Łęg Tarnowski (Ta), znajduje się kościół pomocniczy pod wezwaniem św. Sebastiana z 1881 r. W latach 1739 - 1741 panowała w Ilkowicach cholera. Św. Sebastian ukazał się dwóm młynarzom, w 1741 roku wybudowano kościół, zaraza ustała. Kościół stał się celem pielgrzymek. Do czasów dzisiejszych wierni szukają tu wstawiennictwa św. Sebastiana. Uważają za cud ocalenie mieszańców od wywiezienia w 1944 roku do Niemiec. W kościele, w ołtarzu głównym znajduje się obraz Świętego z 1952 roku.

W Krakowie był kościół św. Sebatiana, przy nim był szpital. Pruszcz opisuje kościół następująco:

„Kościół Świętego Sebastyana. Na stawie jest wyspa, na której jest zbudowany ten kościół między rzekami Wisłą i Rudawą, (staw ten jest na tych glinkach, gdzie glinę na cegłę brano gdy kościół w rynku Panny Najświętszej murowano) przy tym jest szpital z izbami dla zarażonych złą chorobą. Ma ten kościół swego proboszcza. Mieszczanie są tego kościoła prowizorami i czynią opatrzenie tym chorym, żywnością, apteką, cyrulikiem i wszelką wczesnością, tak i zapowietrzonych; stąd idąc ku świętej Gertrudzie, jest izba albo koza dla szalonych, których mieszczanie krakowscy opatrują będących tam. Ma ten wzwyż mianowany kościół relikwie świętych i odpusty na pewne dni, jest i proboszcz na którego prowent jest”.

Pod wezwaniem św. Sebastiana jest 29 kościołów i kaplic, w tym dla 10 kościołów jest współpatronem, obchodzony jest 1 odpust dodatkowy.

Przedstawiony jest na ok. 230 wizerunkach, co jest świadectwem jego popularności. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

Według pogody jaka była w uroczystość św. Sebastiana wróżono jaka będzie reszta zimy; „W dniu tych świętych, Fabiana i Sebastiana, obserwują gospodarze powietrze. jeśli pada deszcz zima będzie wilgotna, jeśli jest mróz należy oczekiwać, że zima się przedłuży”. Przysłowie mówi:

Fabian i Sebastian gdy mróz dadzą,
srogą zimę przyprowadzą.

Od imienia Sebastian pochodzi nazwa jednej miejscowości.

Wieliczka (Kr)

Kościół pod wezwaniem św. Sebastiana. W 1530 roku w Wieliczce szalała epidemia cholery, ludzie masowo umierali. Obiecali Panu Bogu, że jak ich uratuje od zarazy wybudują kościół. Epidemia ustała, a na cmentarzu poza murami miasta, gdzie chowano zmarłych na cholerę wybudowano drewnianą kaplicę.

W miejsce kaplicy w roku 1582 wybudowano drewniany kościół, który został konsekrowany w 1598 roku. W rokokowym ołtarzu głównym znajduje się obraz św. Sebastiana. Jest też dawny, prawdopodobnie środek tryptyku, z 4 ćw. w. XVI, obraz Madonna z śś. Sebastianem i Rochem. Jest tu stara chorągiew z końca XIX wieku z malowidłem św. Sebastiana. Ozdobą świątyni jest polichromia wykonana w 1905 roku przez Włodzimierza Tetmajera, przedstawiająca postaci polskich świętych; Wincentego Kadłubka, Stanisława Szczepanowskiego, Jana Odrowąża, Kazimierza królewicza oraz błogosławione Salomeę i Bronisławę.

Z kościołem są związane spotkania bractw strzeleckich, których św. Sebastian jest patronem.

Uroczystości jubileuszowe odbyły się w 1998 roku, wprowadzono do kościoła relikwie św. Sebastiana pochodzące z rzymskich katakumb.


SEBASTIAN PELCZAR  patrz  JÓZEF SEBASTIAN

powrót do strony głównej

SEBASTIAN WALFRE

Wspomnienie 30 styczeń.

Włoch, żył w XVIII wieku filipin. Był prefektem oratorium w Turynie, wybitny ojciec duchowy wierny naśladowca Filipa Neri. Beatyfikowany w 1834 r.

Kult jego jest w Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri, u filipinów. W Świętej Górze koło Gostynia (Po), w ołtarzu z XVIII wieku jest obraz z XIX wieku.

powrót do strony głównej

SEKUNDUS

Męczennik rzymski, VIII wiek. Zginął utopiony za wiarę w czasie prześladowań Dioklecjana.

Obecnie w Polsce imię to nie występuje.

W katedrze na Wawelu przedstawiony jest na tryptyku z XV wieku w scenie gdy przeprawia się przez Pad. W kościele świętych Piotra i Pawła, w Krakowie jest jego relikwiarz z XVIII wieku.

powrót do strony głównej

SERWACY

Wspomnienie 13 maj.

Pochodził zapewne ze Wschodu, żył w IV wieku. Był biskupem Tongres w Belgii. Był szczególnym czcicielem Najświętszej Maryi Panny. Zwalczał arianizm.

Pomaga zwalczyć strach przed śmiercią, sprzyja powodzeniu, pomocny przy reumatyzmie i bólach nóg. Chroni w czasie przymrozków i mrozów. Chroni przed szkodami spowodowanymi przez myszy i szczury. Należy do tzw. „zimnych świętych”.

Imię to było spotykane, choć rzadko, w średniowieczu, poświadczone w XIII wieku, obecnie należy do imion rzadkich.

We Wrocławiu był szpital Jego imienia.

Z imieniem Serwacy wiązano wróżby pogody:

Gdy w maju dobry Serwacy, dobry w czerwcu Bonifacy.

Jak się rozsiądzie Serwacy wszystko zmrozi i przeinaczy.

Pankracy, Serwacy, Bonifacy - źli na ogrody chłopacy.

powrót do strony głównej

SEWERYN Z NORYKU (NORICUM)

Wspomnienie 8 styczeń.

Żył w V wieku, nie jest pewne skąd pochodził. Po okresie pustelniczego życia znalazł się w Noricum na terenie obecnej Austrii. Łagodził obyczaje i nędzę ludności nękanej najazdami barbarzyńców. Wiódł surowe życie.

Opiekun winnic i winiarzy. Chroni przed głodem. Patron policjantów. Opiekun więźniów. Dawniej patron tkaczy lnu, producentów płótna, powroźników.

Imię Seweryn spotykane było, choć rzadko, w średniowieczu, poświadczone w XV wieku. Obecnie należy do imion dość częstych, popularność jego rośnie.

W Zwiniarzu (To), w kościele z 1903 roku (poprzedni kościół był z XVI wieku) znajduje się obraz św. Anny obok Maryja Panna i św. Seweryn. U dołu obrazu klęczy rycerz z żoną i siedmiorgiem dzieci, jest to najpewniej miecznik Seweryn Zaleski z żoną Anną. W kościele św. Prokopa w Strzelnie (Gn) jest relikwiarz św. Seweryna z XVII wieku.

Z imieniem Seweryn związane są nazwy 24 miejscowości.

powrót do strony głównej

STANISŁAW I WOJCIECH

Święci patronowie Polski. Bardzo często rzeźby ich są umieszczone wspólnie w głównych ołtarzach. Tego rodzaju wizerunków jest ok. 230. Kościoły pod tym wspólnym wezwaniem znajdują się w miejsco-wościach: parafialne w Burzeninie (Kl), w Porębach Dymarskich (Rz), w Rzeszowie, Wilamowie (Wł); filialne w Kaliszu i w Boguchwale (Rz).  Wybrane miejscowości podano w rozdziale 3.

powrót do strony głównej

STANISŁAW BM  (STANISŁAW SZCZEPANOWSKI)

Wspomnienie 8 maj.

Polak, żył w XI wieku, biskup, męczennik. Jako biskup krakowski był gorliwym pasterzem dbającym o stan diecezji. Popadł w konflikt z królem, Bolesławem Szczodrym. Według tradycji powodem tego było to, że biskup wstawiał się za ludem uciskanym przez króla oraz nawoływał go do przyzwoitego życia. Biskup został zabity w czasie odprawiania Mszy św. w krakowskim kościele „Na Skałce” w 1079 roku.

Obrońca w wojnach religijnych. Patron Polski.

Imię Stanisław zostało poświadczone w XI wieku. Należało wówczas do grupy imion najczęściej spotykanych. Obecnie imię to jest również najliczniejsze ale popularność jego maleje. W przeszłości, w XVI wieku tylko imię Jan było od niego popularniejsze.

Kult św. Stanisława powstał w Krakowie, początki jego sięgają XII wieku. Z tego czasu pochodzą najstarsze zachowane rzeźby romańskie. W 1079 roku po raz pierwszy użyto w odniesieniu do biskupa Stanisława ze Szczepanowa określenia święty.

Starania o kanonizację podjął biskup Iwo Odrowąż, kontynuował je biskup Prandota. Sporządzono wówczas spis cudów, o których pisze Piotr Skarga:

„Gdy św. Stanisław za czasem na Skałce cudami słynąć począł, roku Pańskiego 1088 do kościoła świętego Wacława na zamek przez Lamberta biskupa, rodem Francuza, którego był papież na miejsce świętego Stanisława posłał, przeniesiony; z wielką czcią i w pół kościoła postawiony jest grób jego. Cuda niektóre wyliczyć chcę, które przed jego kanonizacją za jego przyczyną Pan Bóg w ludzkich nędzach czynić raczył. Bo iż są wielkie bardzo, na cześć Bogu, na sławę twoją, narodzie polski, który takiego patrona masz, zamilczeć niektórych nie godzi.

-         Witler, szlachcic i dziedzic z Polukarcic, syn Wacława, zachorzawszy w dzień św. Marcina, umarł. Nim się przyjaciele, jako Polacy obyczaj mają, na pogrzeb zjechali, matka jego, Stronisława sama też chorą będąc wzięła tę nadzieję o Panu Bogu za przyczyną świętego Stanisława i świętego Marcina, którego dzień był, iż jej syna ożywić miał. I obiecując go do grobu jego do Krakowa, miała widzenie we śnie, iż ją wysłuchać Pan Bóg miał za przyczyną świętego Stanisława. Powiedziała to przyjaciołom, którzy się na pogrzeb zjechali. Czekali tej obietnicy przez noc i nad świtaniem z wielkim podziwieniem naleźli go żywego i zdrowego; i sama matka chorą będąc, ozdrowiała.

-         Piotr, Węgrzyn, jadąc z Węgier do wsi się Misławczyc w dom Wojaszyna skłonił. Tam mu syn, Polech nazywany, zachorzywszy, ósmego dnia (w poniedziałek przed Kwietną niedzielą) umarł. Smutnemu ojcu radził gospodarz Wojaszyn, aby go do świętego Stanisława obiecał, a miał nadzieję, iż przez przyczynę jego wielką u Pana Boga, ożyje. Tak uczynił i wziął syna żywego i zdrowego. Chciał Pan Bóg i na Węgrzech wsławić świętego swego.

-         Dzieciątko także w Gdańsku, które z mostu spadło, utonęło i nierychło nalezione było; gdy rodzice przyczyny św. Stanisława u Pana Boga używali, ożyło.

-         We Wrocławiu kapłan jeden, gdy na swoją nędzę i ubóstwo w gorzkości narzekał i zasnął, ukazał mu się mąż siwy i poważny mówiąc: „Żal mi cię sługo boży; słuchaj rady mej. Obiecaj się do grobu świętego Stanisława, a tymczasem poślij tam na ofiarę jałmużnę do grobu jego.” On rzekł: „Iż pieniędzy w ubóstwie moim nie mam”. Usłyszał głos: „Szukaj jedno, a najdziesz”. Ocknął się i pytał towarzysza swego Mateusza, jeśli jest który święty Stanisław. Gdy mu powiedział o nim, westchnąwszy rzekł: „Poślę jałmużnę, jako mi kazano, na ofiarę do jego grobu”; i wpuściwszy rękę w kaletę (do mieszka), nalazł dwa złote, których na on czas nie miał; i chcąc je oglądać przejrzał jasno i krzyknął: „Błogosławiony Bóg w świętym Stanisławie, który mi wzrok modlitwą swoją przywrócił.” I nic nie mieszkając do grobu jego pobieżał.

-         Ryszard Krzyżanowic, chorąży krakowski w dzień św. Michała zaniechawszy kościoła, który miał we wsi swej, na pole z psami jechał wnetże karanie ręki Boskiej uczuł: głowa go boleć srodze i oczy tamże na polu poczęły; i wróciwszy się do domu, z wielkiej boleści oko mu prawe wypadło i na twarzy wisiało, a lewe się przepukło i wycieko. Kazał się wieźć do grobu świętego Stanisława i tam się modląc, a na jego przyczynę wołając, ze zdrowymi się oczami do domu wrócił.

-         Książę opolski Władzisław do Krakowa na rozmowę do księcia Bolesława jadąc, w drodze na wrzód nieznośny zachorzał i wrócić się do domu chciał; we śnie głos usłyszał, iż w Krakowie u grobu świętego Stanisława zleczony miał być. I tak się stało. Do innych wyczytania odsyłam do Długosza, który ich kładzie 53; i innych bez liczby zaniechywając, idę do kanonizacji jego.

Gdy te i inne cuda co dzień większe za zasługą świętego Stanisława rosły i szerzyły się daleko, książę polski Bolesław, Czysty albo Pudicus nazwany, wespołek (wspólnie) z najmilszą, z którą w małżeństwie w czystości panieńskiej żył, Kunegundą, królewną węgierską, wnuczką świętej Jadwigi, która się o to najpilniej, wszystkiej swej majętności nie żałując, starała, wyprawił posłów swych do papieża Innocencjusza czwartego prosząc, aby skarb ten światu oznajmiony a sława tak wielkiego Świętego rozgłoszona, i kościelnym rozsądkiem między świętych męczenników poczytany był święty Stanisław.

Długo się badania i wywody wlokły, i posłowie papiescy w Polsce sami o postępkach, żywocie, męczeństwie i cudach tego Świętego wiadomość brali. Już się nietrudną ani wątpliwą rzecz zdała, gdy jeden kardynał, na którego radzie papież polegał, Reginaldus, biskup ostieński nieco upornie kanonizacji się sprzeciwiał i nowego a świeżego cudu pragnął, który sam na sobie odniósł. Bo wpadłszy w ciężką niemoc, już już umierał, gdy jakoby przez sen ujrzał, a ono mąż siwy i wspaniały wchodzi w jego komorę z wielką światłością i drżącego od strachu pyta: „Znaszli mię, Reginaldzie?” Rzecze z bojaźnią: „Nie znam cię, panie mój”. Odpowie: „Jam jest biskup krakowski Stanisław, od Bolesława króla zamordowany; pragnąłeś cudu nowego i godzieneś karania, ale cię Pan Bóg na moją prośbę wnetże uzdrowi; wstań a czyń pomoc prawdzie, a jej się nie sprzeciwiaj”. Zniknął Święty, a on ozdrowiał i do papieża, który mniemał, aby już skonał, przyszedł i ono, co się z nim działo, przełożywszy, a Panu Bogu chwałę dając, kanonizację prędko popierał, która się stała
z wielkimi ceremoniami i obrządkami świętymi w Asyżu, w kościele świętego Franciszka, w 175 lat po śmierci świętego Stanisława.

Przy której dziwnie się cud i moc Boża świętego Stanisława wsławiła. Młodzieniec umarły, prawie we Mszą kanonizacji przyniesiony był do tegoż kościoła; o którym gdy papieżowi powiedziano, a rodzice z wielkim smutkiem i płaczem na tego Świętego, którego kanonizowano, wołali, śmiał Innocencjusz taką modlitwę do Pana Boga uczynić: „Potwierdź Panie to. com słyszał o męczenniku Twoim Stanisławie, biskupie krakowskim; przez zasługi i przyczynę jego, wzbudź młodzieńca tego umarłego, boś Ty jest dziwny w Świętych Twoich, Jezusie, Boże nasz” etc.

Nim modlitwy dokonał, o wskrzeszeniu umarłego, który w dalszej kaplicy leżał, powiedziano. O jakoż wielkie wesele i triumfy lud on przytomny czynił! Przetoż i we Włoszech ten Święty zacny i pamiętny jest. I historia jego śmierci i życia na ścianach kościoła Piotra świętego wymalowana jest w Rzymie. Masz się w czym kochać, korono polska, tym się patronem u Pana Boga szczycąc, przez któregoś wielkie dobrodziejstwa czynić raczył, jakoś tego w bitwach niektórych, w których ci szło o ostateczny upadek, doznała, i którego nieprzyjaciele twoi, pókiś jeszcze w jedności powszechnej wiary trwała, tobie pomagającego, a onym strach czyniącego, na powietrzu widzieli; którego też królowie twoi potem tak czcili, że i do tych czasów, dzień przed koronacją swą, miejsce ono Panu Bogu przyjemne, na którym krew męczennika jest przelana, na Skałce, nawiedzają ..”

Kanonizacja Świętego nastąpiła w 1253 roku, Po niej odbyło się podniesienie relikwii św. Stanisława i jej uroczyste ogłoszenie w polskim Kościele. W uroczystości wzięli udział nuncjusz apostolski, główni przedstawiciele hierarchii kościelnej, książęta piastowscy. Przybyło wielu pielgrzymów również z Czech i Węgier. Od tego roku datuje się oficjalny kult liturgiczny Biskupa krakowskiego. Święto jego obchodzono 8 maja, przed rokiem 1256 wprowadzono święto Przeniesienia Relikwii (27 września).W dzień 8 maja należało się wstrzymać od pracy fizycznej, od nauki i rozpraw sądowych.

Po kanonizacji kult Świętego rozszerzył się na wszystkie dzielnice Polski, a także na sąsiednie Czechy i Węgry. Zaczął on zajmować, zwłaszcza w Małopolsce, najwyższe miejsce. Położenie grobu św. Stanisława zapewniało biskupowi krakowskiemu pierwsze miejsce po arcybiskupie. Do katedry przybywali pątnicy z całej Polski, również z Mazowsza, Pomorza i Łużyc.

Wizerunek Świętego pojawia się w XIII wieku na pieczęciach kapituły katedry krakowskiej, miasta Krakowa, biskupów, Leszka Czarnego.

W XV wieku do pieśni „Bogurodzica” dodano wiersz o św. Stanisławie.

Kościoły pod jego wezwaniem budowano w całej Polsce, na Spiszu i Orawie, i na ziemiach wschodnich.

Osoba św. Stanisława spowodowała wzrost poczucia jedności narodowej w rozbitej na dzielnice Polsce. Stał się on symbolem zjednoczonej, niepodległej Polski. W latach niewoli był Święty Polakom szczególnie bliski.

Św. Stanisław jest głównym patronem całej Polski. Od XV wieku jest wraz ze św. Wojciechem patronem Gniezna i wraz ze św. Florianem patronem Krakowa. Jest też głównym patronem archidiecezji krakowskiej i warszawskiej oraz diecezji kieleckiej, lubuskiej, płockiej, sandomierskiej i tarnowskiej.

Pod wezwaniem św. Stanisława jest 400 kościołów i kaplic, w tym w 48 jest współpatronem, obchodzonych jest 19 odpustów dodatkowych.

Przedstawiony jest na ok. 580 wizerunkach. Bardzo często spotykamy jego rzeźby w ołtarzach głównych kościołów, w parze ze św. Wojciechem. Tak zostali przedstawieni przez Wita Stwosza w ołtarzu, w kościele Mariackim. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

Z dniem św. Stanisława związane są przysłowia:

Na św. Stanisława rośnie koniom trawa.

Na św. Stanisława żytko kieby trawa.

Przed świętem św. Stanisława należało siać len.

Od imienia Stanisław pochodzą nazwy 195 miejscowości.

Kraków

Wawel, Archikatedra śś. Stanisława i Wacława. Katedra na Wawelu jest centralnym miejscem kultu św. Stanisława.

W 10 lat po śmierci Świętego przeniesiono tu jego ciało i - według tradycji - umieszczono w kaplicy Wazów. Na ukośnej gotyckiej ścianie znajduje się ślepe okienko, w którym do XVII wieku pokazywano relikwie ręki Świętego.

Król Zygmunt I Stary w roku 1512 ufundował dla relikwii św. Stanisława srebrny ołtarz ze scenami wyobrażającymi męczeństwo Świętego, w muzeum archidiecezjalnym znajduje się skrzydło z tryptyku, ze św. Stanisławem z 1513 roku. Tenże król ku czci św. Stanisława ufundował jeszcze jeden ołtarz, suto zdobiony szlachetnymi kamieniami i perłami, który wystawiano na największe uroczystości. Obok grobu Świętego wisiały srebrne lampy, liczne wota i powiewały zdobyczne sztandary.

Mauzoleum grobowe znajdujące się na przecięciu nawy z transeptem pochodzi z lat 1626 - 1629. jest to baldachimowy, wolnostojący ołtarz z czarnego marmuru. Na osi kolumn brązowe figury śś. Wojciecha i Stanisława, Wacława i Zygmunta, Kazimierza i Jacka, Floriana i Ignacego Loyoli. Na narożach kopuły drewniane figury ewangelistów (przypuszczalnie później dodane), dookoła kaplicy balustrada marmurowa. Pod kopułą wspartą na barkach czterech aniołów, spoczywa trumna wykonana w 1671 roku, pokryta scenami z życia i cudów św. Stanisława (12 scen z życia św. Stanisława bpa i dotyczących jego cudów po śmierci (Kupno wsi, Wskrzeszenie Piotrowina, Świadczenie przed królem, Zamordowanie, Rozsiekanie zwłok, Orły strzegące zwłok, Złożenie zwłok do sarkofagu, Przeniesienie zwłok ze Skałki na Wawel, Wskrzeszenie zmarłego za sprawą św. Stanisława w czasie mszy kanonizacyjnej w Asyżu, Śmierć św. Jacka, którego duszę oddaje św. Stanisław Chrystusowi i Maryi, Św. Stanisław błogosławiący wojska polskie w czasie bitwy pod Grunwaldem, Wskrzeszenie trzech zmarłych za sprawą św. Stanisława).

Poprzednie dwie trumny nie istnieją. Pierwszą z daru św. Kingi przetopiono, a uzyskane srebro użyto na wykonanie obecnej trumny. Drugą, dar Zygmunta III zrabowali Szwedzi.

W tranepcie jest obraz św. Stanisław wskrzeszający Piotrowina, barokowy w. XVII, być może pozostałość serii obrazów przedstawiających życie i cuda Świętego, wykonanych przez Tomasza Dolabellę dla Kapituły Krakowskiej w 1616 r. W pd. ramieniu transeptu są dwa skrzydła ze śś. Wojciechem i Stanisławem biskupami, na desce ze złotym tłem, (warsztat krakowski ok. 1470, pozostałość gotyckiego ołtarza głównego katedry, usuniętego w czterdziestych latach XVI w.). Także w kaplicy Zygmuntowskiej w ołtarzu w formie pentaptyku na skrzydłach przedstawieni są śś. Stanisław i Wojciech. W kaplicy Św. Trójcy na polichromii z 1902-4 (proj. W. Tetmajera, przedstawiającego cykl „wybitne osobistości historyczne prowadzone ku niebu przez świętych polskich”) pokazany jest św. Stanisław bp z Piotrem Skargą.

W skarbcu katedry znajduje się złoty relikwiarz w kształcie ramienia, podtrzymywanego przez orły, dar kanclerza Tomasza Zamoyskiego z 1631 roku. W skarbcu znajdują się dwa relikwiarze z przeznaczeniem na czaszkę św. Stanisława. Jeden z nich ofiarowała w roku 1424 królowa Zofia Holszańska, żona Władysława Jagiełły, jako wotum koronacyjne. Drugi zaś (z 1504 r.), jest darem Elżbiety Rakuszanki, żony Kazimierza Jagiellończyka, matki św. Kazimierza - wspaniałe dzieło sztuki złotniczej, w kształcie puszki, zdobnej na bokach lanymi scenami z życia Świętego, na wieku wielka ilość drogich kamieni i pereł. Ten to relikwiarz obnosi się w dorocznej procesji ku czci Świętego 8 maja. Wreszcie w skarbcu katedry można oglądać relikwiarz w kształcie ręki z wieku XVI, zawierający fragmenty kości św. Stanisława, z pierścieniami doczepianymi od XVI do XIX wieku. Monstrancje: 1. Wczesnobarokowa, roboty bolońskiej, z nałożonymi w kraju na stopie herbami bp P. Gembickiego i Kapituły Krakowskiej oraz wizerunkiem św. Stanisława bpa; 2. O retabulum w kształcie słońca, z kutymi postaciami św. Stanisława bpa, śś. Mikołaja, Wojciecha i Floriana na stopie, bogato zdobiona, barokowa, wg napisu dar bpa M. Oborskiego z 1685r., u szczytu krzyżyk wysadzany brylantami, wg tradycji po Annie Jagiellonce.

W podziemiach katedry krakowskiej są groby królów polskich.

Grób św. Stanisława stał się celem pielgrzymek gdzie proszono i dziękowano za otrzymane łaski. jako wotum dziękczynne złożono tu po raz pierwszy sztandary zdobyte pod Płowcami, a następnie pod Grunwaldem. Takich sztandarów ofiarowano do katedry na Wawelu ponad 70. Była tu też chorągiew wezyra tureckiego złożona przez Jana III Sobieskiego po zwycięstwie wiedeńskim.

W uroczystość św. Stanisława wyrusza Na Skałkę uroczysta procesja z udziałem Episkopatu Polskiego, duchowieństwa i nieprzebranych rzesz wiernych z całej Polski.

Kościół bazylika „Na Skałce”. Nazwa pochodzi stąd, że kościół został tu postawiony na wapiennej skale. Pierwszy kościół zbudowano w XI wieku, może nawet w X. Była to rotunda romańska, wcześniejsza od wawelskiego kościoła św. Michała. Kazimierz Wielki ufundował kościół gotycki. Na miejscu zamordowania św. Stanisława wystawiono kościółek św. Zofii. W roku 1471 na Skałce osadził paulinów Jan Długosz. Obecna świątynia pochodzi z lat 1734 - 1751 wzniesiona w stylu barokowym. Dekoracja stiukowa 1744-45, w nawie malowane atrybuty św. Stanisława bpa (h. Prus I, orzeł, miecz, palma męczeńska, otwarta księga i insygnia władzy bpa krakowskiego).

W ołtarzu bocznym, w pobliżu prezbiterium jest stary obraz św. Stanisława z XVII wieku w sukience srebrnej, pozłacanej z drugiej połowy XVII wieku. Pod obrazem za szkłem jest kawał pnia drzewa, na którym według podania miało być ćwiartowane ciało Męczennika. Na prawo przy ołtarzu jest wmurowana tablica z trzema oszklonymi otworami, w których znajdują się już zatarte jakoby dawne ślady krwi biskupa.

Łaciński napis głosi: „Przystań przechodniu, biskup święty krwią swoją mnie zrosił.” Jesto to rodzaj relikwiarza osłaniający ślady krwi św. Stanisława bpa, mosiężny trybowany, częściowo posrebrzony, z orłami po bokach, dar księcia Stanisława Jabłonowskiego (1856) i godłem zakonu paulinów. W zwieńczeniu ołtarza znajduje się płaskorzeźbiona scena męczeństwa św. Stanisława bpa i Duch Św. w postaci gołębicy, a w górnej części cztery orły wykonane w alabastrze. Przy ołtarzu liczne wota oraz szabla polska z 2 poł. XVIII w.;

W kościele znajdują się obrazy Świętego: - ze sceną patronatu św. Stanisława bpa nad Krakowem, z widokiem kościoła św. Stanisława na Skałce w tle, oraz z Matki Boskiej z Dzieciątkiem, aniołów i alegorii Polski z h. Królestwa Polskiego, mal. przez Antoniego Gerharda Muntzera (?) 1738; - Męczeństwo św. Stanisława bpa, po 1713, być może kopia wcześniejszego malowidła; - św. Stanisław bp, zapewne z XVIII/XIX w. według wcześniejszego wzoru.

W skarbcu są relikwiarze: - 1. Posąg św. Stanisława bpa, późnogotycki z początku w. XVI, zrabowany w czasie ostatniej wojny; - 2. W kształcie ręki, (fund. w 1652 r. przez o. Stanisława Ligęzę, zakrystiana, restaurowany w 1739 r.); - 3. W kształcie monstrancji promienistej, pseudobarokowy z 1967r. sygn., z fund. o. Kazimierza Szafrańca, Bractwa Różańcowego, rodziny Szafrańców z USA (z włączoną puszką na relikwie z XVII w., pochodzącą z zaginionego posążka św. Stanisława), z medalionami z Matką Boską Częstochowską, orłem, herbem Prus I św. Stanisława bpa, ręką z mieczem oraz godłem paulinów na stopie. Monstrancja pseudobarokowa z 1979r., z posążkiem św. Stanisława bpa, widokiem kościoła Na Skałce i orłami.

Obok kościoła znajduje się sadzawka w kamiennym obramieniu z XVII wieku. Pośrodku sadzawki stoi, na miejscu wcześniejszego, posąg z 1731 roku św. Stanisława z rycerzem Piotrem (Piotrowinem).

Według legendy do sadzawki miał wpaść palec Świętego. inna legenda podaje, że po zabiciu biskupa wrzucono tu fragmenty jego ciała, które cudownie się zrosły. Pruszcz pisze o tym: „Ciała Świętego Stanisława rozrzuconego przed tym kościołem cztery orły przez trzy dni strzegły. Zebrane te części zrosły się ale nie dostawało palca, ale i ten został znaleziony w sadzawce przez światłość jaką Pan Bóg pokazywał nad rybą, która ten palec była połknęła, a ta, gdy była ułowiona i z niej palec wyjęto i do ręki przyłożono tak, że się zrósł.” Wodę lud po dzień dzisiejszy uważa za cudowną.

W podziemiach kościoła są sarkofagi ludzi wybitnie zasłużonych dla Ojczyzny: Jana Długosza, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Teofila Lenartowicza, Adama Asnyka, Wincentego Pola, Lucjana Siemieńskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Karola Szymanowskiego, Ludwika Solskiego, Tadeusza Banachiewicza, Czesława Miłosza.

Na Skałkę pielgrzymowali z Wawelu królowie. Najbardziej znane są pielgrzymki w wigilię obrzędów koronacyjnych. Pierwszy odbył ją Władysław Łokietek, podobnie było w następnych wiekach. Królowie pielgrzymowali najczęściej pieszo, jedynie w zimie w powozie.

Od średniowiecza odbywa się uroczysta procesja z katedry wawelskiej Na Skałkę. Niesiony jest relikwiarz ofiarowany przez Elżbietę Rakuszankę. W procesji od połowy lat osiemdziesiątych XX wieku uczestniczy cały Episkopat Polski. Homilie głosi Prymas Polski. Po Mszy św. wierni są błogosławieni relikwiami św. Stanisława.

Kościół bazylika  Mariacka. W południowej nawie bocznej znajduje się ołtarz św. Stanisława. Fundowany był jako ołtarz św. Katarzyny PM w 1444 roku. W części środkowej znajduje się rzeźbiona scena wskrzeszenia Piotrowina. W górnej kondygnacji jest grupa „Męczeństwo św. Stanisława”.

Przy obrazie jest 215 wotów. Na lampie wiszącej przed ołtarzem figuruje napis: „Na chwałę Pana Boga Ojca za łaski otrzymane i ocalenie Krakowa w czasie wojny kościołowi Najświętszej Maryi Panny ofiarowują Eugeniusz i Emilia ze Smidki Smidowiczowie, kupiec, obywatel m. Krakowa z ofiarą na światło. Patronie Polski św. Stanisławie módl się za nami; 1914 - 1916”.

W kaplicy Aniołów Stróżów znajduje się tryptyk gotycki z około 1504 roku. W środkowej części zawiera scenę „Zabójstwo Świętego”, na skrzydłach „Kupno wsi”, Wskrzeszenie Piotrowina”, „Świadczenie przed królem”, „Strzeżenie zwłok przez orły”. W predelli „Pogrzeb Świętego”.

Pustynia (Ta)

Wieś jest położona w pobliżu Dębicy, na północny wschód od miasta, przy drodze Dębica - Mielec. Wieś wymieniana w 1326 roku, w 1358 roku otrzymała od Kazimierza Wielkiego prawa grodzkie.

Parafię erygowano tu w 1980r. Kościół pod wezwaniem św. Stanisława BM pochodzi z XVII wieku. W ołtarzu głównym z początku XVII wieku jest obraz przedstawiający wskrzeszenie Piotrowina. W zwieńczeniu ołtarza umieszczono obraz św. Stanisława BM z początku XVII wieku.

Pustynia była w XV wieku miejscem szczególnego kultu św. Stanisława, pisze o tym Długosz:

„Do przebaczania krzywd i do znoszenia ich był najłatwiejszym. Albowiem gdy razu pewnego, proszony będąc od pewnego szlachcica diecezji swojej, Jana z Brzeźnicy, na odprawienie obrzędu poświęcenia kościoła tamecznego, przybył do wsi wspomnianej, aby owego świętego obrzędu dopełnić, od tegoż szlachcica gwałcącego prawo gościnności, w sposób krzywdzący wygnanym był stamtąd i wyrzuconym, a nadto niektórzy z jego sług i domowników tyrańsko obici i pokaleczeni zostali. On jakoby żadnej krzywdy nie doznał, zupełnie wesoły udał się do wsi, która odtąd nazywa się Pustynia, i połowę nocy o głodzie, drugą zaś połowę na modlitwie przepędził ze swymi kapłanami i domownikami, na łące wsi pobliskiej. Za haniebne zaś swoje wyrzucenie, za obelgi i przezwiska, jakiemi go zelżył Jan szlachcic (...) na tych tylko słowach poprzestał, mówiąc: „Kiedy o Panie, do udzielenia miejscu dla Ciebie przeznaczonemu nie zostałem dopuszczony, Ty miejscu temu, na którym teraz stoję, udziel błogosławieństwa”, i stąd miejscu temu nazwa nadana: Łąki świętej, po dziś dzień została. Nazajutrz także temuż Janowi szlachcicowi, przychodzącemu na owo miejsce i winę swoję z głębokiem zawstydzeniem wyznającemu, łaskawie i łatwo z całą swobodą spokojnego umysłu przebaczył tak haniebne pogwałcenie siebie i swoich ludzi, i wszystkie krzywdy od niego wyrządzone (...) Wrócił więc do wsi Brzeźnicy, z której go wczoraj tak zelżywie wygnano, i nie okazując po sobie żadnej urazy, a raczej dając dowód łaskawości, odprawił obrzęd poświęcenia kościoła i tak za krzywdę odpłacił dobrodziejstwem, wiedząc że mu ze stanu i świętości stopnia biskupiego przystoi zaszczyt przebaczania. Ale przecież nie mogła się zatrzeć pamięć wypadku tak głośnego pod względem postępowania szlachcica z biskupem i biskupa z szlachcicem: miejsce bowiem, na które Mąż święty po wygnaniu swojem z Brzeźnicy udał się ze swoimi ludźmi, wyraźnie uzyskało łaskę Bożą, a nawet zasłynęło wielu cudami, za wezwaniem imienia Męża świętego. Za dni także naszych miejsce to tłumniej jeszcze i z większą czcią zaczęto zwiedzać, gdy na niem pobożność wiernych za pozwoleniem Zbigniewa kardynała i biskupa krakowskiego zbudowała kościół ku czci i pod wezwaniem imienia świętego Męczennika, do którego to kościoła znaczna liczba wiernych Chrystusowych w obydwie uroczystości świętego Biskupa i męczennika schodzić się zwykła, różnych łask od niego doznając.”

Jeszcze na początku XVII wieku przybywały tu pielgrzymki. „Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich” (1881) podaje, że była tu kaplica, którą odwiedzały pielgrzymki. Była tu też studzienka, której wodę ludzie uważali za cudowną, została dopiero niedawno zasypana.

Ślady dawnego kultu przetrwały. odpust obchodzony jest 8 maja. Panuje przekonanie o szczególnej opiece Świętego nad wsią.

Piotrawin (Lb)

Wieś jest położona nad Wisłą, na południowy zachód od Opola Lubelskiego. W XII wieku była tu komora celna. W latach 1310 - 1865 wieś była własnością kapituły krakowskiej, przekazał ją Władysław Łokietek.

Kościół rzekomo istniał tutaj w 1076 roku. Parafię wzmiankowano w 1326 roku. Świątynia drewniana przetrwała do 1441 roku. Biskup Oleśnicki na jej miejscu fundował kościół murowany. Późnorenesansowy ołtarz główny pochodzi z XVII wieku. Umieszczono w nim obraz św. Stanisława z pierwszej połowy XVII wieku. Znajdują się tu też obrazy przedstawiające sąd króla nad św. Stanisławem z 1601 roku oraz scenę zabójstwa św. Stanisława z 1902 roku. W kościele znajduje się relikwiarz św. Stanisława, rokokowy z XVIII wieku i monstrancja barokowa pocz. w. XVIII, z figurką św. Stanisława bpa podtrzymującą glorię z trybowanymi na stopie przedstawieniemi śś. Antoniego z Dzieciątkiem, Floriana, Kazimierza królewicza i Wojciecha bpa.

Obok kościoła jest kaplica św. Stanisława, gotycka z XV wieku, murowana. Jest tam wmurowana w pn. wewnętrzną ścianę nawy tablica erekcyjna gotycka z 1440 r., kamienna, płaskorzeźbiona z postaciami Matki Boskiej z Dzieciątkiem, śś. Tomasza Ap., i Stanisława bpa, z klęczącym fundatorem biskupem Zbigniewem Oleśnickim.

Pierwszą wzmiankę o kościele spotykamy w życiorysie Świętego z 1242 roku. opisany jest tam cud wskrzeszenia Piotrowina. Zdarzenie to opisuje Skarga:

„Kupił był św. Stanisław nie sobie ani powinowatym swoim, ale Kościołowi i sługom Bożym i potrzebom pospolitym wieś Piotrowin nad Wisłą, w powiecie na on czas Zawichomskim, teraz w Lubelskim, u Piotra, tejże wsi dziedzica, który wziąwszy pieniądze prędko umarł. Król naprawił synowców owego zmarłego Piotra, Jakuba i Sulisława, aby się wsi upominali. Pozwan był św. Stanisław przed samego króla. Kiedy wszakże świadkowie królewską pogróżką zastraszeni świadczyć prawdy nie chcieli, co miał czynić święty biskup? ... Stanisław przez trzy dni z duchowieństwem swoim postami i modlitwami się trudząc, dnia trzeciego z procesją w ubiorze biskupim szedł do wsi Piotrowina ... tam kazał otworzyć grób i ciało już prawie spróchniałe odkryć, i zawołał: Boże wszechmogący, u Ciebie jest wszystko podobnym! Ty, który Prawdą będąc, w prawdzie się kochasz, ... osądź sąd mój, który ja Tobie samemu polecił”. I rzekł do umarłego: „Piotrze, w imię Trójcy świętej, Ojca, Syna i Ducha Świętego, rozkazuję ci, wstań a pójdź do sądu i wyświadcz prawdę moją.” I wnet się zatem porwał z ciałem zupełnym i z wielkim ludu wszystkiego podziwem. Prowadził go przed króla, mówiąc: „Oto masz królu samego iśćca, któremum ja tę wieś zapłaciłem. Jemu wierz a obacz, iż nie jest obłudny, ale praw człowiek, mocą Bożą z grobu wskrzeszony.”

Kościół wraz z kaplicą wzniósł Oleśnicki jako wotum dziękczynne za otrzymanie biskupstwa krakowskiego.

Osobno wybudowana kaplica miała nie tylko być kaplicą grobową Piotra Strzemieńczyka, ale przede wszystkim poprzez utrzymywanie stałej i żywej tradycji dokonanego tu cudu, promieniującym na całą Polskę sanktuarium kultu św. Stanisława. Na ścianach kaplicy zawieszone są obrazki wotywne. Namalowano ich 64 w pierwszej połowie XVII wieku, opisują cuda za przyczyną św. Stanisława, wymienione są osoby i miejsca tych cudownych zdarzeń. Wota są dziękczynne lub błagalne. Większość to podziękowania za łaski: uproszenie potomka, uratowanie z niewoli, zachowanie życia w czasie burzy na Wiśle, na morzu.

Piotrowin (obecnie nosi nazwę Piotrawin) był kiedyś miejscem bardzo licznie uczęszczanym przez pielgrzymów. Odpusty odbywają się w uroczystość św. Stanisława, 8 maja oraz w dniu 27 września, wspomnienie Przeniesienia Relikwii św. Stanisława. W odpustach bierze udział wiele tysięcy osób, nieraz przybywających z odległości 30 km; z Opola Lubelskiego, Puław, Kazimierza, Józefowa.

Charakterystycznym jest, że dzieciom nadaje się tu bardzo często imię Stanisław.

Solec nad Wisłą (Ra)

Miasto położone jest nad Wisłą, na zachód od Opola Lubelskiego. Gród u przeprawy przez Wisłę, wzmiankowany w XII w. Do XIII w. własność zakonu bożogrobowców z Miechowa. Miasto wzmiankowane w XV wieku jako port rzeczny i komora celna, stąd spławiano sól.

Miejscowa tradycja wiąże to miejsce ze wskrzeszeniem Piotrowina. Wieś Piotrawin (diec. lubelska), leży po przeciwnej stronie Wisły.

Przy Wiśle, na tak zwanej „Kępie”, naprzeciw wsi Piotrawin jest kościół pw św. Stanisława BM, z XVIII wieku, murowany. W kościele jest obraz św. Stanisława BM, z XVIII wieku.

Według jednego podania mieli wystawić go krewni Piotrowina w miejscu gdzie św. Wojciech go wskrzesił, inne podanie mówi, że tutaj odbywał się sąd.

Obok kościoła parafialnego stoi niewielki kościółek, nad grobem Piotra. Tu odbył się cud wskrzeszenia. W kaplicy znajduje się grób z marmurową płytą, na której napis przypomina ten fakt. Obok za szkłem wisi kapa, w którą miał być ubrany Święty biskup gdy wskrzeszał Piotrowina.

Górecko Kościelne (ZL)

Wieś jest położona na południowy wschód od Biłgoraja. Osada ma jedynie kilkanaście obejść, leży nad rzeką Szum, dopływem Tanwi, wśród lasów. Zwana była kiedyś Puszczą Górecką.

Parafia istniała tu w XVII wieku. Kościół pod wezwaniem św. Stanisława BM pochodzi z XVIII wieku, został rozbudowany w XIX wieku. Wyposażenie rokokowe z XVIII wieku. W ołtarzu głównym jest obraz przedstawiający św. Stanisława wskrzeszającego Piotrowina, przystrojony jest sukienką srebrną pozłacaną.

W odległości około 200 m od kościoła znajduje się kapliczka drewniana, zapewne z XIX wieku. W ołtarzu z pierwszej połowy XVII wieku jest obraz św. Stanisława BM z 1631 r. W odległości 150 m od niej jest druga kapliczka drewniana, częściowo na palach, nad rzeczką Szum. W niej, w ołtarzu barokowym z XVIII wieku jest obraz św. Stanisława BM.

W 1648 roku Chmielnicki z Tatarami oblegał Zamość, ludność schroniła się w tych lasach. Według tradycji, wtedy miał się tutaj objawić św. Stanisław dwóm mężczyznom o nazwiskach Socha i Kluz. Zdarzenie to opisane jest na tablicy z XVIII wieku:

„Historja zjawienia S Stanisława Biskupa Krakowskiego y Męczennika na tym tu mieyscu.

Za panowania Jana Kazimierza Trzeciego Króla Polskiego, gdy wielki rebellizant Bohdan Chmielnicki w roku 1648, dnia 7 Października, nazbierawszy Tatarów, y kozaków 80.000, pod Fortece Zamoysko podstąpił, grożąc z wielkim gniewem, mieczem y ogniem przez dni 17, w ten czas kto żyw był z fortuno i zdrowiem po lasach i dołach krić się musiał: Co też y Goreczanie uczinili, zagniawszy bydło w puszczo głemboko, gdzie się przeskoki nazywa mieysce...

Od tych przeskoków gdy często przechodził do Gorecka Jan Socha młodzian, a osobliwie w nocy, taka mu się rzecz przydała. Idzie tenże Jan Socha z rusinem, zwanym Kluz, rozmawiając, alić obaczy nad sobą jasność, w której widemie pokazała się osoba, podobieństwo biskupa wyrażająca. Jan Socha przestraszony widzeniem uciekać począł, na którego oważ z jasności osoba zawołała: nie bój się, grzeszna duszo, poczekaj i daj mi noża. Jan Socha słysząc, że się napiera noża, a obawiając się, aby go nie zabiła onaż osoba, bardziej uciekać począł. Zawołał powtórnie biskup: nie bój się, grzeszna duszo, jam jest Stanisław św. męczennik Chrystusów, biskup Krakowski, daj mi noża, nie zabiję cię, ale naznaczę miejsca święte, gdyż na tej puszczy będzie moje zjawienie na chwałę B. w Trójcy Jedynemu. Socha drżąc, podał św. Stanisławowi noża, którym św. Stanisław uciął gałązkę brzozową, potem końcem noża uderzywszy w sosnę, a zaostrzywszy gałązkę, utkwił ją w sośnie mówiąc: tu będzie kaplica pierwsza. Ta sosna stoi dotychczas w tejże kaplicy nienaruszona. Od sosny poszedł ku rzece z Janem Sochą i z Kluzem, gdzie także uciąwszy gałązkę, zrobił z niej kształt wieńca i włożył na gałąź sosny, mówiąc tu będzie kaplica druga, w tej wodzie kto się z dobrą wiarą obmyje, od wszelkiej choroby wolnym zostanie. Od rzeki wrócił się Św. jakoby ku Gorecku, idąc, zawiązując około ścieżki po obudwu stronach brzozy, które tak rosły pozawiązywane przez następujące lata. Tymże sposobem naznaczył kaplicę trzecią, w której teraz jest obraz najświętszej P. z Józefem św. Stąd postąpiwszy uciął, jako pierwej, gałązkę z brzozy i w sosnę wszczepił, która się zaraz przyjęła, i tak w sośnie brzoza rosła, jak na własnym korzeniu, przez długi czas, aż kiedy się jej dotknął człek nazwany Chrobot, uschła - co uczyniwszy św. rzekł: tu będzie kościół. Ta sosna stała kilkadziesiąt lat na temże miejscu, jako teraz babki świecą ofiarki w kościele, a że co zaraz ciaśniej było w kościele, wycięto sosnę i za ołtarzem wielkim postawiono. Gdy to św. Stanisław uczynił, wejrzawszy na Jana Sochę, rzekł: idź do Gorecka i opowiedz coś widział, a te miejsca niech tymczasem dylami obstawią, jest też w Gorecku człowiek, który podczas powietrza obiecał postawić figurę nad wsią, rzekniesz mu, aby nie tam, ale tu, przy sośnie naznaczonej postawił. Co wymówiwszy, Święty począł się powoli podnosić ku niebu, aż zniknął.

Jan tedy Socha z Kluzem poszli do Kaplińskiego, wójta Goreckiego, opowiadając mu wszystko porządkiem, a gdy wzmiankę uczynili o figurze, odezwał się Olszak obywatel gorecki: jam jest, którym obiecał figurę wystawić, a ponieważ jest taka P. Boga i św. Stanisława wola, więc tak uczynię. Jakoż stanęła figura, pod którą różnej kondycji ludzie przychodząc u Stanisława św. ratunku wzywając, pocieszeni zostali. Między takimi znajdował się człowiek ze Zwierzyńca, nazwany Kurtyi, opętany od czarta, którego gdy na to miejsce przywieziono i proszono bednarza Wróbla, aby nad nim litanię o N. Pannie zmówił, zaraz czart uciekł. Tym i innymi cudami wzruszeni goreczanie, poczęli drzewa na miejsca naznaczone zwozić i obrabiać. Co gdy usłyszeli Ichmość księża prałaci Zamojscy, wysłali jednego kanonika na to miejsce, który przy figurze stanąwszy począł strofować i rozpędzać ludzi, jako tych, którzy zmyślają cuda i lada czemu wierzą. A uczyniwszy, co zamyślił, nazad wracał się do Zamościa, lecz zatrzymać się musiał, bo ledwo na konia usiadł, padł koń pod nim i zdechł. Przestraszony Lewart Dida, tak był zwany kanonik, klęknął, żałując, co uczynił a prawdziwe zjawienie Stanisława ogłaszać obiecał; za którą obietnicę zaraz koń ożył, a Lewart pocieszony, na tymże koniu do Zamościa pojechał. Tym cudem bardziej wzruszeni ludzie ochotniej obrabiali drzewo i figurę z naznaczoną sosną obstawili. W kilka dni przybyła na to miejsce szlachcianka z Podgórza, powiadając, jako była od czarta opętana, a dowiedziawszy się o tem miejscu, gdy pomocy Stanisława św. wzywała, zdrowa została. A gdy już dylami obstawili figurę i inne miejsca od Stanisława św. naznaczone, rzecz się taka trafiła. Idzie Jan Socha z rusinem Hrynem ku obstwionej figurze, obaczą za dylami jasność, Hryn, przestarszony padł krzyżem, Jan Socha zajrzał za dyle, gdzie obaczył w jasności Biskupa przy świetle licznym i asystencji z kapelą Mszę św. odprawiającego. Zdumiały Socha zawołał: ach, cóż się dzieje! Czemże mnie Pan Bóg mój karze! Na co obejrzawszy się Biskup św. odpowiedział: nie grzesz, człowiecze! Jam jest Stanisław św. męczennik Chrystusa Pana, biskup Krakowski; na tem miejscu dwa razy na rok będzie się odprawiała uroczystość moja. To wymówiwszy zniknął.

Dowiedziawszy się o tem J.W.I.P. Marcin Zamoyski, podskarbi Wielki Koronny, każe gromadzie stanąć; z którą przyjechawszy na to miejsce, zaraz sześć koni, którymi przyjechał klęknęło. Ten cud mądry i pobożny pan widząc, kazał dyle rozrzucić, a kościół tymczasem na kształt kaplicy postawić, do którego wprowadził księdza Antoniego Terleckiego, franciszkanina w roku 1668. Przyjemna była ta ofiara P. Bogu i Stanisławowi św., gdyż tenże J.W.I. Pan Podskarbi, pojechawszy z wojskiem pod Chocim w roku 1673, w dzień św. Marcina, to jest dnia 11 listopada 30.000 Turków trupem na Marsowym placu położył.”

Podanie to dało początek kultu, trwającego i żywego do dzisiaj. W miejscach wskazanych przez św. Stanisława wybudowano kościół i dwie kaplice ku Jego czci. Pieczę nad nimi oddano franciszkanom z poblis-kiego Zamościa, wystawiono dla nich drewniany klasztor. Fundacja Tomasza Józefa Zamoyskiego z 1720 roku powiększyła ich dochody. Wtedy franciszkanie wystawili nowy kościół w latach 1767-68. W ustnych przekazach są informacje o szczególnych łaskach tu uzyskiwanych, również w czasie drugiej wojny światowej. W czasie okupacji w kaplicy św. Stanisława ocalało, na strychu, 6 partyzantów. Byli oni poszukiwani przez SS z psami i nie zostali odkryci, co przypisuje się opiece św. Stanisława.

Górecko Kościelne stało się sanktuarium św. Stanisława. W odpuście bierze udział 4 do 6 tysięcy wiernych, również z odleglejszych miejscowości, przybywają pielgrzymki z Terespola, Krasnobrodu, Łukowa. W odpuście zawsze uczestniczą biskupi; kardynał Karol Wojtyła w 1968 roku ofiarował relikwie św. Stanisława, które uroczyście wprowadzono do kościoła. Od 1 do 8 maja odprawiana jest w obu kaplicach nowenna do Świętego. 8 maja biskup odprawia w kapliczce nad rzeką Szum uroczystą Mszę św., potem procesja przechodzi do drugiej kaplicy. Wierni piją wodę z rzeczki - uważa się, że zapewni to zdrowie na cały rok. Koło pierwszej kaplicy jest pień ze śladami cięcia i skubania przez wiele rąk, tak że musiał być zabezpieczony.

Odprawianych jest wiele Mszy św. do św. Stanisława z prośbami i dziękczynieniami.

Szczepanów (Ta)

Wieś jest położona na południe od Brzeska, przy drodze lokalnej z Mokrzysk. Miejsce urodzenia św. Stanisława BM.

Parafia powstała prawdopodobnie w XI wieku. Przekazy źródłowe z XIII wieku przypisują jej powstanie św. Stanisławowi. Kościół parafialny jest pod wezwaniem św. Marii Magdaleny i św. Stanisława BM. Stanowi on połączenie dwóch budowli; starego kościoła murowanego, gotyckiego z XV wieku, fundacji Jana Długosza, miejscowego proboszcza oraz przybudowanego do niego, obecnego z 1914 roku, neogotyckiego. W pożarze w roku 1916 zniszczeniu uległo wyposażenie wnętrza. W nawie głównej znajduje się polichromia z XX wieku o treści związanej z Tysiącleciem Chrześcijaństwa w Polsce. W neogotyckim ołtarzu głównym jest kopia obrazu św. Stanisława BM (oryginał znajduje się w kościele św. Stanisława na cmentarzu).

W ołtarzu głównym, w starej części kościoła, umieszczony jest obraz z XV wieku, w formie tryptyku. Przedstawia on w polu środkowym Matkę Bożą z Dzieciątkiem w otoczeniu patronów Szczepanowa: św. Marii Magdaleny i św. Stanisława. Na bocznych skrzydłach pokazani są św. Mikołaj i św. Stanisław.

Święci w obu obrazach ciszą się wielką czcią.

Na cmentarzu znajduje się kościół pod wezwaniem św. Stanisława BM z końca XVIII wieku. Według tradycji zbudowano go w miejscu, gdzie stał dom rodzinny św. Stanisława. Przed rokiem 1230 Wincenty Kadłubek napisał: „A we wspomnianej wsi Szczepanów nasypy ziemne i dobrze widoczne fundamenty wskazują, gdzie ongiś wznosił się dom św. Stanisława”. Piotr Skarga pisze: „W rodzinnej wiosce św. Stanisława, w Szczepanowie pokazują dziś jeszcze domek zamieszkały niegdyś przez pobożnych rodziców św. Stanisława”.

Od dawnych czasów przemieniono go na kaplicę. W 1781 roku na jej miejscu zbudowano obecny kościółek. W głównym ołtarzu znajduje się obraz św. Stanisława z początku XVI wieku. Święty siedzi, w szatach pontyfikalnych na okazałej ławie, zwrócony twarzą do patrzącego Piotrowina u swoich stóp. W predelli scena kanonizacji świętego i świątyni z XV w. W ołtarzach bocznych kościoła spotykamy cztery obrazy ze scenami z życia św. Stanisława, barokowe z XVIII w. Przedstawiono na nich: Napominanie króla przez św. Stanisława i Zabójstwo św. Stanisława. W zwieńczeniach bocznych ołtarzy są obrazy mniejsze: Wskrzeszenie Piotrowina i w drugim ołtarzu tej samej wielkości: Posiekanie ciała Męczennika. W 1978 roku odnaleziono szesnastowieczny owalny obraz przedstawiający: Orły strzegące poćwiartowanego ciała Męczennika. Również z XVI wieku pochodzi ośmioboczny obraz, wiszący na ścianie tegoż kościoła, przedstawiający zabójstwo św. Stanisława przez porąbanie jego ciała.

W czasie przygotowań do obchodów 900-lecia śmierci św. Stanisława powstał zamiar przeniesienia obrazu z ołtarza głównego do kościoła parafialnego dla wzmożenia jego kultu. W wyniku przeprowadzonej dyskusji od zamiaru tego odstąpiono, ponieważ w zmienionych warunkach, jakie istnieją w kościele parafial-nym, należało się spodziewać szybszego procesu niszczenia. Wykonano wierną kopię obrazu, którą umieszczono w ołtarzu głównym kościoła parafialnego.

Według tradycji, św. Stanisław miał urodzić się w gaiku dębowym, w pobliskim źródełku obmyto dziecię. Była w tym miejscu stara, drewniana kaplica. W 1861 roku zbudowano murowaną z jednym ołtarzem opartym o pień dębu. W kaplicy znajduje się obraz narodzenia św. Stanisława. Stanowi on powiększoną kopię jednej z kwater tryptyku z początku XVI wieku. W sąsiedztwie, w obrębie muru otaczającego kaplicę, znajduje się studnia z obudową drewnianą. Ludność miejscowa i pielgrzymi uważają wodę z tej studni za cudowną. Tradycja mówi, że ze studni tej czerpano wodę do kąpieli małego Stanisława.

Obok kaplicy narodzenia, na kamiennej wysokiej kolumnie z XVII wieku umieszczona jest drewniana figura św. Stanisława. Całość ufundowana została przez parafian szczepanowskich w XVII wieku jako wotum dziękczynne za opiekę św. Stanisława, ujawniającą się w obronie przed zniszczeniem plonów przez gradobicie. Do dziś trwa tu przekonanie, że dzięki opiece św. Stanisława nigdy nie było tak wielkiego gradu, który zniszczyłby plony.

Trwa tu żywy kult św. Stanisława. W kościele na cmentarzu i w kaplicy narodzenia modli się szczególnie młodzież. Odpust trwa tydzień, bierze w nim udział 6 do 7 tysięcy wiernych. Co tydzień,
w czwartki, odprawiane jest nabożeństwo do św. Stanisława.

W kapliczce narodzenia odprawiane jest nabożeństwo w dniu św. Anny - wtedy miał narodzić się Święty, tam także ludzie w potrzebie zamawiają Msze św.

O znaczeniu Szczepanowa jako sanktuarium św. Stanisława świadczą słowa jakie w 1966 roku z racji uroczystości Milenijnych powiedział arcybiskup Karol Wojtyła: „Przybyliśmy - cały Episkopat Polski z księdzem Prymasem na czele, w pewnym sensie cały Kościół Polski, w zeszłą niedzielę, 8 maja - na Wawel i na Skałkę. Do tego określonego sanktuarium św. Stanisława, biskupa i męczennika, patrona Polski. Ale czuliśmy w Krakowie, zwłaszcza my, tutejsi, że nasza droga nie jest jeszcze zakończona. Bo jeżeli mamy pójść drogą św. Stanisława do końca, trzeba nam przyjść tu do Szczepanowa. Na Wawelu i na Skałce zakończyło się to, co się rozpoczęło tutaj, w łonie matki, co tu na świat przyszło, co tu wypowiedziało pierwsze słowo - polskie, rodzime...”

Stary Zamek (Wr)

Wieś położona jest na północny zachód od Wrocławia, w pobliżu szosy Wrocław - Świdnica przy drodze lokalnej z Siedlakowic.

Kościół parafialny pod wezwaniem św. Stanisława BM został wzniesiony w drugiej połowie XIII wieku w stylu gotyckim. W ołtarzu głównym z początku XVIII wieku umieszczono współczesny obraz św. Stanisława. W kościele znajduje się też gotycka rzeźba Świętego z 1495 roku, drewniana polichromowana i złocona. Zachował się bogato rzeźbiony romański portal kamienny z lat 1259 - 1261. W jego górnej części jest płaskorzeźba przedstawiająca legendę o czterech orłach strzegących poćwiartowanego ciała biskupa, na przeciw jest postać Maryi Tronującej.

Płaskorzeźba powstała w 10 lat po kanonizacji Świętego, a zatem stoi u początków jego ikonografii. jest zarazem najstarszym zachowanym przedstawieniem jego legendy.

powrót do strony głównej

STANISŁAW KAZIMIERCZYK

Wspomnienie 3 maj.

Polak, kanonik regularny laterański, żył w XV w. Nazywał się Stanisław Sołtys (1433-1489), urodzony w Krakowie, syn tkacza, rajcy miejskiego. Po studiach w Akademii Krakowskiej wstąpił do Zakonu Kanoników Regularnych św. Augustyna Kongregacji Laterańskiej Najświętszego Zbawiciela przy kościele Bożego Ciała na Kazimierzu w Krakowie (stąd Kazimierczyk).

Pełnił obowiązki kaznodzieji, spowiednika i mistrza nowicjatu. Wyróżniał się pobożnością, życiem peł-nym umartwień, działalnością duszpasterską i charytatywną. Spoczywa w kościele Bożego Ciała w Krakowie. Był gorliwym czcicielem Eucharystii i Matki Bożej, a również św. Stanisława bpa. Siłę czerpał z Mszy św. i Eucharystii, do czego też potrafił przekonać słuchaczy jego kazań.

Miarą jego świętości i gorliwości duszpasterskiej była sława jaką zyskał po śmierci. Kult jego powstał już w pierwszym roku po jego śmierci. Spisano wówczas 170 łask i cudów uzyskanych za przyczyną błogosławionego. Wyrażano prośby o uzdrowienia i rozmaite łaski za jego pośrednictwem, składano za nie dziękczynienia, nawiedzano jego grób, ofiarowywano wota, najczęściej woskowe oraz świece. Zamawiano dziękczynne Msze św. W nagrobnym kamieniu wykuto w 1534 roku napis określający Go jako świętego, tak bowiem powszechnie mówiono o Stanisławie Kaźmierczyku. Stanisław z tytułem błogosławionego znajduje się we wszystkich siedemnastowiecznych katalogach świętych i błogosławionych polskich. Przejawem czci były też jego życiorysy. Od XVII wieku kult Błogosławionego stale się rozwijał, wzbogacany o nowe formy czci, jak procesje do grobu znacznych pielgrzymek, celebrowanie Mszy św., posługiawanie się formularzem o bł. Stanisławie, święcenie wody.

Zainteresowanie postacią Błogosławionego wzrosło w związku z obchodami 500 lecia pobytu kanoników regularnych w kościele Bożego Ciała w Krakowie. W 1969 roku kardynał Karol Wojtyła podczas wizytacji parafii zachęcał do podjęcia starań o zatwierdzenie przez papieża kultu Stanisława Kazimierczyka. W roku 1992, po 20 latach starań, papież Jan Paweł II wydał dekret o zatwierdzeniu kultu, a 18.04.1993 odbyła się beatyfikacja w Rzymie.

Bł. Stanisław Kaźmierczyk pokazany jest na 16 wizerunkach. Należy tu wymienić szereg przedstawień w kościele Bożego Ciała w Krakowie, obraz z XVIII wieku w Bogorii (Sa), w Koprzywnicy (Sa) obraz z początku XVI wieku znajdujący się w kaplicy z XVII wieku. Przedstawia on „Vir Dolorum” z Matką Bożą i ze św. Janem Ewangelistą oraz postacią bł. Stanisława Kaźmierczyka.

Kraków

Kościół Bożego Ciała. Zespół klasztorny kanoników regularnych laterańskich przylega do placu Wolnica na Kazimierzu. Kościół został fundowany w 1340 roku przez Kazimierza Wielkiego. W 1405 roku Władysław Jagiełło osadził tu kanoników regularnych. Budowę pierwszego, gotyckiego klasztoru rozpoczęto na początku XV wieku, później był on wielokrotnie przebudowywany i rozbudowywany.

W lewej nawie kościoła znajduje się renesansowy ołtarz błogosławionego Stanisława Kaźmierczyka. Ma on charakter mauzoleum. W wielkiej obramowanej słupami niszy znajduje się rodzaj ołtarza. W skrajnych częściach znajdują się posągi św. Jana Ewangelisty a w środkowej przestrzeni alabastrowa płaskorzeźba Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem. nad mensą ołtarzową aniołki trzymają drewnianą trumienkę Błogosławionego z 1755 roku, nad trumną umieszczony jest krzyż i lilie. O trumnę oparty jest portret Błogosławionego z tego samego roku. Obok ołtarza, na ścianie, znajduje się 11 obrazków wotywnych z XVI i XVII wieku przedstawiających sceny doznanych łask za przyczyną bł. Stanisława Kaźmierczyka.

Na ścianach kościoła wiszą cztery obrazy z XVII wieku, przedstawiające sceny z życia Błogosławionego. Postać jego widzimy również na feretronach i chorągwiach.

W klasztorze znajduje się szereg Jego obrazów.

Kult bł. Stanisława Kaźmierczyka związany jest ściśle z kościołem Bożego Ciała, gdzie spędził on całe życie. Początkowe nauki pobierał w szkole parafialnej przy tym kościele. Do klasztoru wstąpił zapewne w 1461 roku. Po rocznej próbie złożył tu śluby zakonne i przyjął święcenia kapłańskie. Po pięciu latach kapłaństwa został mianowany kaznodzieją a następnie mianowany wychowawcą młodzieży zakonnej.

Zaraz po śmierci Błogosławionego zaprowadzono księgę cudów, oto niektóre z nich:

-         Regina, żona sukiennika z Kazimierza cierpiała przez długi czas na pewne kobiece choroby i straciła nadzieję na poprawę. Ukazał się jej bł. Stanisław i powiedział „Co tu leżysz w wielkiej trumnie niemocy, idź do grobu mojego i będziesz uzdrowiona, i powiedz też moim braciom, by nakryli grób kobiercem”. Ta, wstawszy poszła do grobu, uklękła i została uzdrowiona.

-         Pewnego dnia przyszedł proboszcz kościoła św. Leonarda wraz ze swoim ojcem, który wielokroć między ludźmi mawiał te słowa: „ja temu nie wierzę, aby ten kapłan zmarły u Bożego Ciała, którego człowieka uzdrowił albo jakiś cud uczynił, chyba bym sam na sobie tego doświadczył”. Faktycznie dopuścił na niego Pan Bóg pewną chorobę gardła, że śliny przełykać nie mógł ale gdy zaraz zaczął żałować takiego przeciwieństwa i uwłaczania świętemu, a poślubił się do grobu jego ze znakiem woskowym i przyszedł do grobu a tam poklęknąwszy prosił odpuszczenia, zaraz przy tym pierwotne zdrowie odzyskał.

Spisano 42 przypadki „wielkiej słabości”, 17 uleczonych chorób oczu, 15 chorób nóg, 8 chorób rąk, 12 chorób dzieci, 5 przypadków ratunku w czasie ciężkich porodów i wiele innych. Pierwsze podziękowania pochodzą z Krakowa, późniejsze z sąsiednich miejscowości a również od ludzi z dalszych stron, z Suchej, Opola, Lublina. Pisano wówczas: „Po jego zejściu wiele niewiast nie posiadających dzieci zasługami jego u Boga uprosiły potomstwo, wiele też cierpiących będących w wielkiej obawie co do urodzenia aż bliskie śmierci z bólu jak i obawy wezwawszy Bożego Imienia, Najświętszej Panny i wstawiennictwa bł. Stanisława, w różnych czasach i miejscach szczęśliwie porodziły chwaląc Boga w Jego Świętych.”

Pierwszy grób kamienny był nieco wysunięty ponad poziom posadzki, spoczywała na nim figura bł. Stanisława. W 1620 roku grób ten został rozebrany w roku 1632 zainstalowano obecny grobowiec - mauzoleum. Na grobie składano wota, najpierw woskowe, pierwsze metalowe zostało zawieszone w 1535 roku.

W 1553 roku Stanisław Kazimierczyk był patronem Bractwa Pięciu Ran Chrystusa i Najświętszego Sakramentu. W modlitewnikach tego bractwa znajdowały się pieśni, modlitwy i litanie o Błogosławionym. Kult bł. Stanisława szerzył się tu w XVII wieku i latach późniejszych. W 1635 roku ufundowano lampę, która świeciła się w niedziele i święta. W jeden dzień tygodnia przy ołtarzu Błogosławionego odprawiana była Msza św., wiadomo o tym z ksiąg intencji mszalnych z XVIII wieku. Dzień 3 maja był uroczyście obchodzony, magistrat wydzielał pewną ilość prochu na salwy armatnie na cześć bł. Stanisława. W magistracie był sztandar z jego wizerunkiem noszony w procesjach ogólnomiejskich.

W XIX wieku jest wspominany w wielu publikacjach dotyczących kościoła Bożego Ciała, przeszłości naszego kraju, które miały na celu podtrzymanie ducha patriotycznego i religijnego Polaków.

Uroczyste obchody związane z osobą Błogosławionego odbyły się w kościele Bożego Ciała w rocznicę jego śmierci i w 500-lecie przybycia tu kanoników regularnych.

powrót do strony głównej

STANISŁAW KOSTKA

Wspomnienie 18 września.

Polak, żył w XVI wieku, (1549-1567), jezuita. Od wczesnej młodości dążył do realizacji powołania zakonnego. Wobec oporu rodziny potajemnie opuścił Wiedeń, gdzie uczęszczał do gimnazjum prowadzonego przez jezuitów, i udał się pieszo do Rzymu. Tam został przyjęty do zakonu przez św. Piotra Kanizego. Wyczerpany męczącą podróżą i postami wkrótce zapadł na malarię i zmarł. Jego ogromne zaangażowanie w służbie Jezusowi i Maryji, do której miał gorące nabożeństwo oraz świętość jego życia musiały wywrzeć na otoczeniu wielkie wrażenie, skoro w tak krótkim czasie (w chwili śmierci miał 18 lat) utrwaliła się opinia o jego świętości.

Drugorzędny patron Polski. Patron diecezji włocławskiej i łódzkiej. Patron młodzieży.

Pomaga w chorobach oczu, złamaniach kości, arytmii serca, w ciężkich chorobach.

Kult jego zrodził się natychmiast po śmierci. Wieść o śmierci świętego Polaka rozeszła się szybko po Rzymie. Starsi ojcowie przychodzili do ciała i całowali je ze czcią. Wbrew zwyczajowi zakonu zwłoki młodzieńca ustrojono kwiatami. Z polecenia św. Piotra Kanizego ciało Stanisława złożono do drewnianej trumny, co również w owych czasach w zakonie było wyjątkiem. Także na polecenie św. Piotra Kanizego magister nowicjatu napisał o Stanisławie krótkie wspomnienie, które rozesłano po wszystkich domach Towarzystwa Jezusowego. Ojciec Warszewicki ułożył dłuższą biografię Świętego.

W dwa lata po śmierci wspólbracia udali się do przełożonego domu nowicjatu, aby pozwolił im zabrać ze sobą relikwię głowy Stanisława. Wśród delegatów był ojciec Rudolf Aquaviva, późniejszy błogosławiony, i Polak Ojciec Szymon Wysocki. Kiedy otwarto grób, znaleziono ciało nienaruszone. Zaczęły się także pojawiać żywoty Świętego. Pierwszy żywot św. Stanisława napisał z polecenia św. Piotra Kanizego mistrz nowicjatu, w którym przebywał Święty, rozesłano go po wszystkich domach zakonu.

Wkrótce po śmierci wszczęto też starania o beatyfikację św. Stanisława Kostki. Nastąpiła ona w 1606 r. Rok ten obchodzono uroczyście w szkołach i kościołach jezuickich, szczególnie w Jarosławiu, Lublinie, Wilnie. Zaraz po beatyfikacji rozpoczęto starania o kanonizację. Sprawa kanonizacji żywo interesowała całe społeczeństwo polskie. Mówino o niej na sejmach i sejmikach, poruszano ją na synodach i kongregacjach kościelnych. Sprawę kanonizacji popierali królowie polscy i słali do Stolicy Apostolskiej prośby w imieniu całego narodu.

W 1628 roku w Kaliszu przesłuchano 45 świadków w sprawie cudów, we Lwowie - 109, w Przemyślu - 92, w Krakowie - 20 świadków. W latach 1600 - 1629 odbyło się 29 procesów po różnych miastach. Napisano 14 życiorysów, wydano 20 obrazków.

W Lublinie przesłuchano 99 świadków. Burmistrz Lublina zeznał, że za przyczyną Świętego miasto Lublin w roku 1630 zostało uwolnione od zarazy, gdy wszędzie dookoła szalała. Na tym procesie zeznano, że siedmioletni Stanisław Wolf, czerpiąc wodę ze studni, wpadł do niej. Wydobyto trupa i daremnie silono się go ocucić, „za wezwaniem pomocy bł. Stanisława Kostki powrócił do życia”.

Kanonizacja nastąpiła jednak dopiero w 1726 roku. Po uroczystościach kanonizacyjnych nie spotykamy śladów szczególnego kultu, przyszły czasy niewoli i wszelkie nowe przejawy życia religijnego były tłumione.

W roku 1893 Agnieszka Joanna Józefa Helwich, świątobliwa społecznica, zaczęła szerzyć kult św. Stanisława Kostki. Udała się do Rzymu i od papieża Leona XIII otrzymała relikwie św. Stanisława Kostki. Zaczęła też zbierać fundusze na budowę kościoła w Rostkowie (Pł) miejscu Jego urodzenia. Po wielu przeszkodach otrzymała zgodę władz państwowych. Kościół wystawiono w latatach 1897 - 1900. Odtąd i kult się rozbudził na nowo. Zaczęto uroczyście obchodzić w diecezji płockiej święto 13 listopada, poprzedzać je uroczystą nowenną z kazaniami. Ukazał się drukiem żywot św. Stanisława. Na budowę kościoła składały się nawet miasta: Moskwa, Kijów, Ryga, Kursk, Taszkient, Archangielsk - Polacy, a także polonia w USA, alumni seminarium w Sejnach, Wilnie, Warszawie, Włocławku. W 1899 roku ukazała się w Płocku „Nowenna do św. Stanisława Kostki z dodatkiem jego życiorysu”. Wystawiono w katedrze płockiej ołtarz św. Stanisława, przed którym odbywały się co roku nabożeństwa z młodzieżą ku czci św. Stanisława. Biskup płocki, wśród rozporządzeń z dnia 15 XI.1919 roku, podał do wiadomości, że odtąd uroczystość św. Stanisława Kostki będzie obchodzona w całej Polsce jako główna uroczystość młodzieży.

Dla uczczenia 200 lecia kanonizacji w 1926 roku biskup Nowowiejski przywiózł z Rzymu do Rostkowa relikwie, pięknie oprawione w relikwiarz ufundowany przez młodzież prawie wszystkich diecezji. Relikwie zostały przewiezione uroczyście statkiem Wisłą z Płocka do Warszawy, stąd autem do Rostkowa. W drodze relikwie uroczyście witały masta: Wyszogród, Czerwińsk, Zakroczym, Pułtusk. W centralnych uroczystościach w Warszawie wziął udział prezydent Polski Ignacy Mościcki.

Pod wezwaniem św. Stanisława Kostki jest 130 kościołów i kaplic, w tym dla 14 jest współpatronem, obchodzonych jest 11 odpustów dodatkowych. Święty jest przedstawiony na ok. 200 obrazach. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

O św Stanisławie Kostce pisze poeta ks. Jan Twardowski w tomiku wierszy „Trochę plotek o świętych”:

Święty Stanisławie Kostko
opisany w książkach
Jezusem przejęty
wystarczy mało czasu
żeby zostać świętym

Młodzież ku czci swego patrona urządza co roku triduum i akademie, a w Jego święto przystępuje licznie do Sakramentów św. Wiele nowicjatów i seminariów obiera sobie św. Stanisława Kostkę za patrona, także wiele kół ministrantów.

Pułtusk (Pł)

Miasto jest położone na wschód od Ciechanowa. Pułtusk był grodem wczesnopiastowskim, kasztelanią. Od XIII do XVIII wieku byl w posiadaniu biskupów płockich. W XVI wieku zostało założone tu kolegium jezuickie.

Parafia wzmiankowana była w XIII wieku. Kościół kolegiacki, bazylika Najświętszej Maryi Panny i św. Mateusza, pochodzi z XV wieku.

Uroczystości beatyfikacyjne świętowano w Pułtusku w 1605 roku. W 1727 roku odbyły się w katedrze w Pułtusku uroczystości dziękczynne po kanonizacji św. Stanisława Kostki. Uroczystości trwały 8 dni. W tym czasie przeniesiono cudowny obraz św. Stanisława Kostki z Kacic (Pł). Pochód procesyjny udał się do Kacic, tam wzięto obraz Świętego na wspaniały rydwan, 300 studentów przebranych za rycerzy, kompanie, orkiestry... W drzwiach katedry witał biskup ordynariusz z kapitułą. Obraz został umieszczony w specjalnie w tym celu zbudowanym ołtarzu. Na drugi dzień odbyła się właściwa uroczystość.

Ołtarz kolumnowy z rzeźbami i obrazami z czasu powstania ołtarza, w naczółku kartusz z h. Dąbrowa (Kostków), na zasuwie obraz św. Stanisława Kostki adorującego Matkę Boską z Dzieciątkiem, w zwieńczeniu św. Stanisław Kostka przed Maryją z Chrystusem.

W przęsłach bocznych kościoła w sześciu owalnych medalionach przedstawione są sceny z życia i cuda św. Stanisława Kostki. W kościele znajduje się rokokowy relikwiarz Świętego z ok. 1760-80, z owalną stopą bogato zdobioną i promienistą glorią.

Obraz św. Stanisława Kostki w kolegiacie pułtuskiej jest łaskami słynący, świadczą o tym liczne wota z początku XVIII wieku umieszczone wokół obrazu. Sześć spośród nich poświęconych jest specjalnie św. Stanisławowi, bowiem adresowane są wyraźnie do Niego, jak na przykład: „Błogosławionemu Stanisławowi Kostce wotum oddają Florian i Katarzyna małżonkowie, RP 1709”.  Wśród wotów jest prostokątna plakietka z w. XVII/XVIII, ze sceną Wizji Świętego; - Z 1709 r., z półpostacią Świętego z Dzieciątkiem; - Z 2 poł. XVIII w., z przedstawieniem Matki Boskiej i św. Stanisława; - Z pocz. w. XIX, ze Świętym i klęczącymi postaciami kobiety, mężczyzny i chłopca.

W krótkim czasie po uroczystościach kanonizacyjnych w kościele jezuitów pw św. Piotra i Pawła ufundowano ołtarz ku czci św. Stanisława. Ołtarz ten spłonął w czasie pożaru miasta w 1875 roku, nie został już odbudowany.

W 200 rocznicę kanonizacji, a więc w roku 1926, parafia Pułtusk wraz z całą diecezją uroczyście obchodziła przeniesienie relikwii Świętego do Rostkowa. Droga z Warszawy prowadziła przez Pułtusk. Utworzył się specjalny komitet z proboszczem ks. Janem Gęstym na czele. Komitet wydał drukowaną odezwę do społeczeństwa katolickiego wzywającą do udziału w uroczystościach. W dniu 28 sierpnia 1926 roku w uroczystościach wzięło udział duchowieństwo, przedstawiciele władz miasta Pułtuska i organizacje istniejące w Pułtusku, a więc harcerstwo, straż ogniowa, narodowa organizacja kobiet, związek ludowo - narodowy, stowarzyszenia urzędników, rolników, zgromadzenia kupców i różne cechy rzemiosł. Licznie zgromadzona była młodzież katolicka oraz tysiące wiernych z Pułtuska i okolicznych wiosek.

W 1936 roku z okazji Kongresu Eucharystycznego młodzież ufundowała figurę św. Stanisława Kostki, która została uroczyście umieszczona w kaplicy Najświętszego Sakramentu w kolegiacie. Zaprowadzono też wieczystą nowennę do św. Stanisława Kostki.

Kacice (Pł)

Wieś położona jest na południe od Pułtuska. W 1579 roku biskup płocki podarował sołectwo w Kacicach wraz z należącą do niego ziemią i młynem jezuitom z kolegium pułtuskiego, na urządzenie letniej rezydencji dla profesorów. Zapewne wówczas powstała tam kaplica domowa.

W niedługim czasie po beatyfikacji Stanisława rektor jezuitów w Pułtusku zbudował w Kacicach oddzielną drewnianą kaplicę ku czci błogosławionego Stanisława Kostki. Było to około 1606 roku. Pod koniec zaś XVII wieku ówczesny rektor kolegium, ks. Michał Jaworski, wybudował kościół stojący do dziś. Konsekracji kościoła dokonał sufragan Marcin Załuski dnia 13. XI. 1699 roku. Był to pierwszy kościół w Polsce pod wezwaniem bł. Stanisława Kostki.

W Kacicach dość wcześnie rozwinął się kult bł. Stanisława Kostki. W niedziele i święta rektor kaplicy odprawiał nabożeństwa dla mieszkańców okolicznych wiosek oraz prowadził katechizację. Po kasacie jezuitów kaplica przez dłuższy czas byla opuszczona. Później przekazano ją pod zarząd proboszczów pułtuskich. W roku 1775 w ołtarzu głównym znajdował się cudowny obraz św. Stanisława Kostki. Powstał on prawdopodobnie pod koniec XVII wieku i umieszczono go w kościele zbudowanym przez pułtuskich jezuitów. Obraz ów przedstawia św. Stanisława stojącego przed Matką Bożą z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Postaci na obrazie przybrane były w srebrne sukienki, nad głowami Matki Bożej i Dzieciątka znajdowały się srebrne pozłacane korony. Obok obrazu wisiało dziewięć większych srebrnych wotów i jedenaście mniejszych. Prowadzono również księgę doznanych łask.

Przasnysz (Pł)

Miasto położone jest na południowy - zachód od Ostrołęki. Była to osada przy szlaku handlowym do Prus, prawa miejskie uzyskała w XVI wieku. Znajduje się tu zespół pokalsztorny bernardynów z XVI wieku ufundowany przez Pawła Kostkę, brata św. Stanisława.

W kościele farnym już w XVII wieku ufundowano ołtarz św. Stanisława Kostki, który spłonął podczas pożaru w 1792 roku.

W latach 1474 - 1487 należy umieścić budowę kaplicy fundacji rodziny Kostków z Rostkowa, w której zbudowano krypty dla pochowania rodziny fundatorów. Kaplica dzielila losy kościoła. Po ostaniej odbudowie w 1856 roku jest pod wezwaniem św. Stanisława Kostki, posiada jeden ołtarz z obrazem św. Stanisława Kostki.

Pierwszy raz nowenna do św. Stanisława w kościele farnym w Przasnyszu odprawiona była na wiosnę w 1894 roku, kiedy to cholera zaczęła grasować na dobre w Przasnyszu. Ówczesny wikariusz ks. P. Kuligowski, który rozpoczął nowennę, tak pisze: „Snadź było to skuteczne wstawiennictwo św. Młodzieniaszka, bo z chwilą ukończenia nowenny stopniowo zmniejszała się liczba chorych. Zwróciło to uwagę mieszkańców Przasnysza, że mają potężnego Orędownika, toteż przez wdzięczność za otrzymaną łaskę postanowiono corocznie odprawiać ku jego czci nowennę, Owszem, poszczególne osoby w różnych potrzebach swoich uciekały się do tego środka i zdaje się zawsze z pożądanym skutkiem”. Taki jest początek nowenny do św. Stanisława Kostki w Przasnyszu. Jest ona odprawiana w kaplicy św. Stanisława przy dużym udziale wiernych.

Wznowienie odprawiania jej nastąpiło w czasie uroczystości 400-lecia śmierci Świętego. W tym czasie ks. Prymas Stefan Wyszyński poświęcił kaplicę Kostków w farze przasnyskiej.

Rostkowo (Pł)

Wieś jest położona w pobliżu Przasnysza na zachód od miasta. Jest siedzibą rodu Kostków, tu urodził się św. Stanisław Kostka.

Parafia została erygowana w 1961 roku. Starszy brat św. Stanisława w rodzinnym Rostkowie postawił kaplicę dla uczczenia pamięci Świętego. Ajent króla polskiego w Rzymie wyjednał w 1600 roku u papieża Klemensa VIII breve nadające odpust zupełny odwiedzającym nabożnie to miejsce.

W 1726 roku rodzinną wieś Stanisława wykupili jezuici z Pułtuska i wcielili ją do dóbr kolegium pułtuskiego. Jezuici objęli w posiadanie Rostków w 1730 roku i wówczas uzyskali pozwolenie od biskupa płockiego Andrzeja Stanisława Kostki Załuskiego na budowę kaplicy w Rostkowie. Konsekracji kaplicy dokonano jesienią 1744 roku.

W uroczystej procesji sprowadzono cząstkę relikwii św. Stanisława z kolegiaty pułtuskiej. „Z pułtuskiej katedry ruszył wspaniały orszak”, który prowadził sufragan łucki, Marcin Załuski (późniejszy jezuita) do Rostkowa. Obraz św. Stanisława Kostki „promienny od pereł i drogich kamieni” przeznaczony do głównego ołtarza kaplicy, wieziono na rydwanie w kwiaty i draperie strojnym, otoczonym konnicą studencką i młodzieżą, „przy salwach z dział. Osobno na poduszkach nieśli senatorowie relikwie: św. Stanisława Kostki (pół palca małego) i św. Tadeusza”.

Po kasacie kolegium pułtuskiego w 1773 roku, kaplica rostkowska stała się filią kościoła parafialnego przasnyskiego. Z biegiem czasu, wskutek częstych zmian właścicieli Rostkowa, kaplica chyliła się ku upadkowi, w 1860 roku rozebrano ją całkowicie. W 1895 roku przystąpiono do budowy nowego kościoła pod kierunkiem wikariusza przasnyskiego Leona Gościckiego. Położono fundament. Dalszej pracy przy budowie przewodniczył ks. Józef Michnikowski. Konsekracji kościoła dokonano w 1900 roku. Do nowego kościoła zamówiono płaskorzeźbę wyobrażającą św. Stanisława odbierającego z rąk Matki Bożej Dzieciątko Jezus. Relikwie dla nowo wybudowanego kościoła otrzymał dopiero ks. biskup A. J. Nowowiejski w 1923 roku. Był to drugi kościół diecezji pod wezwaniem św. Stanisława. Do ożywienia kultu przyczyniły się rocznice śmierci i kanonizacji św. Stanisława.

Centralne uroczystości 400 rocznicy śmierci św. Stanisława odbyły się w 1967 roku w Rostkowie. - Celem duchowego przygotowania wiernych do uroczystości, ordynariusz diecezji płockiej zarządził, by w Przasnyszu i Rostkowie przeprowadzone były misje, a w innych parafiach diecezji rekolekcje. Uroczystości rostkowskie zgromadziły przeszło 50 tysięcy wiernych z całej Polski i kilkudziesięciu biskupów. Ksiądz Prymas tak je ocenił: „uroczystości są pięknym przekazem historycznym dla potomności, która będzie się budować czcią ku św. Stanisławowi w naszych trudnych czsach”. Uczestnikom jubileuszowego nabożeństwa Ojciec Św. Paweł VI przesłał swoje Apostolskie błogosławieństwo.

Ojciec Św. Paweł VI wydał Breve Apostolskie ogłaszające św. Stanisława Kostkę patronem głównym diecezji płockiej obok św. Stanisława Szczepanowskiego. W ten sposób prastary kult św. Stanisława Szczepanowskiego, na którym wychował się Stanisław Kostka, połączył się w jedno z nowym kultem naszego Rodaka diecezji płockiej. Również Kongregacja Obrzędów zatwierdziła, na prośbę biskupa płockiego Litanię do św. Stanisława Kostki.

Dla upamiętnienia tej historycznej daty 400-lecia śmierci, aby zostawić potomnym trwały ślad oraz świadectwo rocznicowych uroczystości, biskup płocki Bogdan Sikorski erygował nową samodzielną parafię w Rostkowie pod wezwaniem św. Stanisława Kostki.

Do obecnego kościoła w Rostkowie sprowadzono w 1926 r. relikwie Świętego umieszczone w srebrnym relikwiarzu w kształcie monstrancji. Przeniesienie relikwi zbiegło się z 200 rocznicą kanonizacji. Biskup płocki wydał rozporządzenie, by uroczystości 200 -lecia kanonizacji obchodzić szczególnie uroczyście. Relikwie św. Stanisława Kostki przewiezione zostały z Rostkowa do Płocka i stamtąd statkiem do Warszawy, gdzie w kościele jezuitów na Starym Mieście odprawiono uroczyste nabożeństwa. Następnego dnia relikwie zabrano samochodem do Rostkowa. Po drodze przystawano w Serocku, Pułtusku i Przasnyszu. Szczególnie uroczyście powitano je w Przasnyszu, gdzie relikwie złożono w kaplicy Kostków i całą noc wierni tam czuwali i modlili się, śpiewali.

Starsi ludzie są przekonani, że św. Stanisław w szczególny sposób opiekuje się Rostkowem i najbliższą okolicą. To prawda. Rostkowo zawsze omijały wielkie nieszczęścia. Podczs II wojny świtowej nie zginęła nawet jedna osoba. Niemcy starali się zniszczyć krzyż na kościele strzelając do niego. Krzyż od pocisku pochylił się, lecz nie został uszkodzony. ludzie i w tym przypadku mówią o interwencji św. Stanisława. Przez wdzięczność jeden z nowo odlanych dzwonów nosi imię św. Stanisława Kostki.

Płock

Kult św. Stanisława Kostki przyjął się w Płocku w XIX wieku, zaczął się w kościele katedralnym. Wikariusze katedralni pierwszą nowennę odprawili w 1898 roku. Dopiero od 1900 roku ks. Franciszek Kuligowski już jako prefekt Gimnazjum Męskiego odprawił uroczystą nowennę dla młodzieży gimnazjalnej. Był też inicjatorem budowy ołtarza św. Stanisława Kostki w katedrze płockiej, którego konsekracja miała miejsce w 1906 roku. Od chwili, gdy w katedrze wzniesiono ołtarz św. Stanisława wszystka młodzież miasta gromadziła się przy nim w czasie nowenny na uroczyste nabożeństwa.

Ożywienie kultu nastąpiło na przełomie XIX i XX wieku. Przyczynił się do tego ks. Fr. Kuligowski. Wydał on w 1904 roku nowennę z krótkim życiorysem dla młodzieży. Największą jednak rolę w szerzeniu kultu św. Stanisława Kostki spełniła książeczka do nabożeństwa dla młodzieży „Z Jezusem”, wydana przez biskupa A. J. Nowowiejskiego w 1911 roku. Zawierala ona litanię do św. Stanisława i trzy modlitwy. W latach międzywojennych w Płocku prawie wszystka młodzież i dzieci szkół chodzili do kościoła na nowennę, której ukończeniem była spowiedź i komunia św. Zwrócono szczególną uwagę na młodzież. Troska o młodzież obejmowała religijno - moralne wychowanie, oświatę rolniczą młodzieży pozaszkolnej, zapoznanie młodzieży z dobrą książką poprzez bibliotekę parafialną.

Pracy wśród młodzieży sprzyjał ogólny klimat. Papież Pius IX w dniu 31 grudnia 1929 roku wydał encyklikę „O chrześcijańskim wychowaniu młodzieży”. W tym samym czasie Episkopat Polski rzucił hasło: „Oddajmy szkołę Chrystusowi”. Jeśli się uwzględni działającą Akcję Katolicką, to będziemy mieć źródła zrywu młodzieżowego.

Łomża

W katedrze przez wiele lat odbierał szczególną cześć św. Stanisław Kostka. Obecnie obraz Jego znajduje się w diecezjalnym seminarium duchownym, późnobarokowy z początku w. XVIII, powtórzenie analogicznego obrazu z kościoła śś. Piotra i Pawła w Krakowie; konserwowany w 1953 r. i w 1975 r., wówczas zdjęto sukienki. Sukienki z obrazu są posrebrzane, trybowane w ornamenty akantowe i kwiatowe, początek i zapewne 1 poł. XVIII w. - Święty jest przedstawiony na obrazie w postaci stojącej i trzyma na ręku Boże Dziecię. Tuż przy nim jest w obłokach Najświętsza Maryia Panna a obok Niej św. Barbara z komunią św. i aniołowie. Postaci św. Stanisława i Matki Bożej były przystrojone szatami ze srebrnej blachy, misternie kutej w kwiaty i różne wzory. Jest to potwierdzeniem kultu, jakim kiedyś obraz ten się cieszył.

Także z dawnego kościoła jezuitów w Łomży pochodzi relikwiarz św. Stanisława Kostki, rokokowy z 1746 r., kartuszowy, z datującą puncą austriacką i imienną.

Obraz pochodzi z XVIII wieku, byłby to więc jeden z wcześniejszych wizerunków św. Stanisława Kostki, jakie się ukazały do czci wiernych. Mógł on być malowany tuż po kanonizacji Świętego (1726 r.), a być może nawet wcześniej. Tak więc w Łomży miałby św. Stanisław Kostka swoje sanktuarium w Polsce (wówczas czwarte obok Lwowa, Lublina i Pułtuska).

O szczególnym kulcie św. Stanisława Kostki w Łomży świadczy i ten fakt, że zaledwie w cztery lata po jego kanonizacj stanął tu także kościół pod jego wezwaniem. Łomża należała przez wiele wieków do diecezji płockiej, z której pochodził nasz Młodzieniaszek.

Przemyśl

Kult św. Stanisława Kostki oparty był na tradycji, według której miasto zostało ocalone dzięki Świętemu. Tak pisano o tym:

„Obronny Przemyśl ... oparł się inkursji kozackiej 1648 roku. Głos powszechny przypisywał to opiece bł. Stanisława Kostki, do którego za namową rektora jezuitów o. Mikołaja Konarzewskiego, miasto uczyniło wotum. Rozgorzała bitwa ale nieliczna załoga nie była w stanie opierać się długo kozactwu, rosnącemu co dnia w siły, bo ruskie chłopstwo do niego się garnęło a stary Chmiel spod Lwowa przysłał posiłki i działa. Pułkownika Kozaków zabierających się do oblężenia miasta niespodzianie napadł z tyłu Karol Korniakt, pan na Sośnicy pod Radymnem, zbrojny ludem i pobił na głowę. Pułkowik legł trupem, chorągiew pułkownika i wielu jeńców dostały się zwycięzcy. Wprowadzono go triumfalnie do miasta. On zaś chorągiew w katedrze przy głównym ołtarzu zawiesił. Oficjał biskupi, kanonik Fryderyk Alembek, bowiem biskup Paweł Piasecki rezydował w opactwie swym w Mogile..., zarządził we wszystkich kościołach dziękczynne nabożeństwo za cud ocalenia Przemyśla przez bł. Stanisława Kostkę”.

„Zwycięski Karol Gustaw wysłał na zdobycie Przemyśla w marcu 1656 roku jenerała Duglasa z wojskiem i działami. Więc nowe wotum miasta do bł. Stanisława Kostki. Kościól św. Ignacego całe noce otwarty, tłumy cisną się do konfesjonałów... Duglas, 9 marca przeprawia się przez zamarznięty San, lody pękają, żołnierze, działa toną, reszta cofa się ...wreszcie 13 marca przeprawiwszy się przez San, Szwedzi zabierają się do szturmu. A też im dzielny Czarniecki wsiada na karki, więc co prędzej zwijają obóz.”

Kraków

Kościół pw św. Barbary. Kościół jezuitów pochodzi z XV wieku, został rozbudowany w XVII wieku.

W ołtarzu bocznym znajduje się obraz św. Stanisława Kostki z drugiej połowy XVIII wieku, sprowadzony z Rzymu. O obrazie tym podaje Pruszcz: „Blisko wielkiego ołtarza jest ołtarz św. Michała Archanioła a pod nim jest ołtarz nowy, w którym jak cud obraz Najświętszej Maryi Panny Loretańskiej. Cuda tego obrazu są wypisane w historii domowej... z drugiej strony korespondujący temuż ołtarzowi jest ołtarz św. Stanisława Kostki, a pod nim ołtarz mały św. Józefa. W tym ołtarzu obraz św. Kostki, z Rzymu przywieziony jest cudowny, który w roku 1632 przez cały czas poranny był wszystek zmoczony, chociaż go często ocierano. Z rozkazu zwierzchności duchownej była na to wypowiedziana komisja. Jest do tego czasu chustka, którą pot z tego cud obrazu był ocierany. W dzień św. Kostki na ołtarzu jego wystawiają chustkę i relikwię tegoż Świętego, którą relikwię po nieszporach do pocałowania ludziom dają”.

Kościół pw św. Stanisława Kostki, Konfederacka 6. Kościół salezjanów z XX w. W kaplicy, w ołtarzu znajduje się obraz Wizji św. Stanisława Kostki zapewne z początku wieku XX.

STANISłAW Z OPOROWA

Polak, paulin, żył w XVI wieku. Urodzony w Oporowie pod Kutnem, w rodzinie mieszczańskiej. Studiował na Akademii Krakowskiej później wstąpił do zakonu paulinów. Był spowiednikiem i stałym kaznodzieją jasnogórskim, znanym w całym kraju. Był zdecydowanym obrońcą katolicyzmu w Polsce. Spoczywa przypuszczalnie w kościele paulinów w Oporowie (Ło) gdzie był prowincjałem.

Zaraz po śmierci ojca Stanisława wierni nawiedzali jego grób, modląc się o wstawiennictwo u Pana Boga. Po otwarciu grobu, po kilku latach, jego ciało zachowało się nienaruszone. Fakt ten przyczynił się do wznowienia kultu. Ale paulini „dla pokory zakonnej” tak ukryli trumnę, że do dnia dzisiejszego nie można znaleźć miejsca pochowania o. Oporowskiego. Po wielu latach zaczęli spisywać cuda uproszone za wstawiennictwem o. Stanisława i wydawać jego życiorysy. Kult trwał, a wierni otrzymywali liczne łaski. W roku 1732 zgłoszono pierwsze formalne prośby o Jego beatyfikację, ale sprawa nigdy nie została zdecydowanie posunięta naprzód. Można Stanisława z Oporowa określić jako zwanego błogosławionym.

W klasztorze paulinów „Na Skałce” w Krakowie jest obraz sł. B Stanisława z Oporowa z pierwszej połowy XVIII wieku.

Oporów (Ło)

Wieś położona na północny wschód od Kutna, przy drodze lokalnej z Kutna, była wzmiankowana w XIV wieku. Prawa miejskie uzyskała w XV wieku, od XVIII wieku wymieniana jest jako wieś. Ojcowie paulini przybyli tu w latach 1433 - 1819 i po roku 1952. Znajduje się tutaj ich zespół klasztorny z XV, XVII i XVIII w.

Kościół parafialny ojców paulinów pod wezwaniem św. Marcina i św. Jana Chrzciciela pochodzi z XV wieku, był odbudowany w XVII wieku.

Na cmentarzu jest kapliczka z XVIII wieku z posągiem paulina.

Przy kościele św. Marcina była parafia i trzech księży: proboszcz, altarzysta i wikariusz. Była tu wieś z zamkiem i miasto Oporów. Dziedzicami byli Oporowscy. W roku 1453 dziedzic „dóbr oporowskich miasteczka i wsi” Piotr Oporowski, podkomorzy łęczycki i starosta, ufundował klasztor paulinów, mając rodzonego brata swego w Gnieźnie arcybiskupem.

W roku 1722 napisano żywot Stanisława z Oporowa i spisano cuda, między innymi:

-         Roku 1641 w święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, podczas konkursu wielkiego ludzi w kościele oporowskim na nabożeństwo zgromadzonych, niewiasta wzięła ze sobą do kościoła dziecię rok jeden i 7 miesięcy mające, które w wielkim tłumie ludzi uduszono. Ciało było sine i sztywne przez 2 godziny. Ofiarowane do bł. Stanisława Oporowicza i w kościele przy ołtarzu wielkim położone, natychmiast do żywota (zostało) przywrócone. Ten cud stał się przy onym, tak wielkim zgromadzeniu ludzi.

-         Roku 1664 szlachetny, JWM pan Franciszek Łącki wielkiej doznał łaski... Ten będąc w głowę postrzelony, kiedy na miejscu gdzie został postrzelony leżał prawie umarły, ksiądz Wincenty Szleszkowski, paulin, polecił mu zwrócić się do bł. Stanisława Oporowskiego. Gdy to uczynił zdrowym na ciele tak jak (był) przedtem został.

-         Tegoż roku małżonkę pana Łąckiego, Elżbietę ciężko chorą do kościoła na łóżku przyniesiono. Po Mszy św. i modlitwie do bł. Stanisława Oporowicza została zdrową.

Podobnych cudów jest w tej księdze łącznie wszystkich 29.

Na końcu jest podana litania do bł. Stanisława Oporowskiego (bardzo piękna) i pieśni. Po niej są podane dalsze łaski i cuda za przyczyną bł. Stanisława otrzymane. Następuje długi łaciński wiersz ułożony ku jego czci. Następnie litania do Błogosławionego w języku polskim.

Drugi spis cudów Stanisława Oporowskiego pochodzi z roku 1732. Na 16 stronach są podane 24 cuda. na końcu jest hymn łaciński ku jego czci.

powrót do strony głównej

STEFAN KRÓL

Wspomnienie 16 sierpień.

Węgier, żył w XI wieku, król. Realizował program chrystianizacji kraju, jednocześnie tworzył nowoczesną organizację państwa, ustanowił zarys prawa państwowego. Był fundatorem klasztorów i kościołów. Okazywał wielką cześć Maryi Dziewicy, nazwał - Wielką Panią Węgier. Jest patronem Węgier.

Pomaga w bólach głowy, kamicy. Opiekun koni. Patron krawców, dawniej tkaczy.

Imię Stefan znane jest w postaci Szczepan od X wieku. Z czasem formy te stały się niezależnymi imionami; forma Stefan występowała w wyższych sferach, forma Szczepan wśród ludu. Imię Stefan należy obecnie do imion bardzo częstych, popularność jego maleje.

O czci św. Stefana w Polsce wspomina już Gall Anonim. Bolesław Krzywousty pielgrzymował do grobu św. Stefana, do Samogywa na Węgrzech. Później jego postać popularyzowały jezuickie teatry szkolne. Pruszcz podaje, że w katedrze wawelskiej znajdują się relikwie św. Stefana.

W 950 rocznicę śmierci św. Stefana ambasada Węgier w Warszawie zorganizowała wystawę jemu poświęconą.

Pod wezwaniem św. Stefana króla jest w Polsce 5 kościołów i kaplic: Warszawa Sielce, Wrocław Tarnogaj, Skrzydlów (Cz), Barwice (KK), Lipnica Mała (Kr).  W 1914 roku było ich także 5.

Jest przedstawiony na 15 wizerunkach. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

Od imienia Stefan 113 miejscowości wywodzi swoją nazwę.

powrót do strony głównej

STEFAN PONGRACZ  patrz też MELCHIOR GRODZIECKI

         Węgier, kapłan, męczennik, XVI/XVII w. Ścięty wraz z Melchiorem Grodzieckim w Koszycach.

powrót do strony głównej

STEFAN WINCENTY FRELICHOWSKI

Wspomnienie 23 luty.

Polak, XX w. Urodzony w Chełmży 1913, zginął w Dachau w 1945 roku. pochodził z wielodzietnej rodziny. Po przyjęciu święceń kapłańskich był sekretarzem biskupa pelplińskiego a następnie wikariuszem parafii przy kościele Najświętszej Maryi Panny w Toruniu. Prowadził działalność duszpasterską wśród dzieci i młodzieży, troszczył się o chorych i umierających. Osadzony w 1939 roku w toruńskim więzieniu (Fort siódmy) przeszedł poprzez trzy obozy koncentracyjne (Stutthof, Sachsenhausen, Dachau). W obozach prowadził prace duszpasterskie, szczególnie wśród chorych. Zmarł w opinii świętości zarażony tyfusem. Beatyfikowany 8.06.1999 r., przez Ojca Świętego Jana Pawła II w Toruniu, podczas papieskiej pielgrzymki do Polski.

Patron harcerzy polskich.

Zachowały się jego relikwie, kości 2 palców (kciuka i palca wskazującego), odjęte przez przyjaciela lekarza obozowego, który także wykonał jego maskę pośmiertną.

Bł. Stefan Wincenty jest patronem kościoła w Toruniu – Podgórz, jest to sanktuarium Błogosławionego i współpatronem kościoła w miejsowości Nawcz (Pe).

powrót do strony głównej

SYKSTUS I PAPIEŻ

Wspomnienie 6 kwiecień.

Włoch, papież męczennik, żył w II wieku. Rządził Kościołem przez 10 lat za panowania cesarza Hadriana.

Imię Sykstus, poświadczone od XIII wieku, poza środowiskami zakonnymi występuje rzadko.

Św. Sykstus I jest przedstawiony w stallach z XVII wieku w kościele Bożego Ciała w Krakowie.

powrót do strony głównej

SYKSTUS II PAPIEŻ

Wspomnienie 5 sierpień.

Papież, męczennik, żył w III wieku. W czasie prześladowań Waleriana aresztowany podczas sprawowania Eucharystii w Katakumbach Kaliksta i ścięty.

Pomaga w bólach pleców. Sprzyja urodzajom w winnicach i w zbiorze fasoli.

Wizerunek św. Sykstusa II znajduje się w Chojnem (Wł), w stallach z pierwszej połowy XVII wieku. W Młodzawach (Ki) na obrazie z XVIII wieku przedstawiono spotkanie św. Sykstusa II ze św. Wawrzyńcem. Jego relikwie są w farze w Łęczycy (Wł).

powrót do strony głównej

SYLWESTER I PAPIEŻ

Wspomnienie 31 grudzień.

Papież, III/IV wiek. Żył zapewne w czasach prześladowań za Dioklecjana. Papieżem został w 314 roku. W czasie długiego pontyfikatu (21 lat) zdecydowanie zwalczał herezję Ariusza kwestionującego boskość Chrystusa, przeciwstawiał się nadmiernemu uzależnieniu Kościoła od cesarza. Rozbudował bazyliki rzymskie śś. Piotra, Jana na Lateranie. Według legendy miał nawrócić św. Helenę matkę Konstantyna.

Opiekun zwierząt domowych.

Imię Sylwester występuje od czasów średniowiecznych, obecnie jest częste. Z imienim jego wiąże się Noc Sylwestrowa oraz nazwa orderu papieskiego.

Pruszcz podaje, że relikwie Świętego są w katedrze na Wawelu.

Dzień św. Sylwestra kończy rok kalendarzowy, urządzane są nabożeństwa dziękczynno - ekspijacyjno - błagalne. Również w tym czasie urządzane są zabawy sylwestrowe.

Kościół pod wezwaniem św. Sylwestra jest w Strzelewie (SK). W Stróżyskach (Ki) przedstawiony jest na zasuwie ołtarza głównego z XVIII wieku. Obrazy jego z XIX wieku znajdują się w Oborach (Pł) oraz
w Kampinosie (Wa).

Z dniem św. Sylwestra związane są wróżby dotyczące pogody:

Dzień Sylwestrowy pokaże czas lipcowy.

Na św. Sylwestra mroźno: zapowiedź na zimę mroźną.

powrót do strony głównej

SZCZEPAN

Wspomnienie 26 grudzień.

Pierwszy męczennik, I wiek. Jego męczeństwo opisują Dzieje Apostolskie (Dz. 6,5: 8). Był zapewne zhellenizowanym Żydem i w tym środowisku działał. Pełen Ducha Świętego dokonywał cudów, jego dialogi cechowała wielka mądrość. Żydzi widzieli w nim wielkiego wroga, oskarżony został o znieważenie Świątyni
i Prawa. Został ukamienowany.

Patron kamieniarzy.

Forma Szczepan jest fonetycznym przystosowaniem do języka polskiego imienia łacińskiego Stephanus. Przyswojenie nastąpiło przed XIII wiekiem. Imię to znane jest od początków chrześcijaństwa w Polsce, poświadczone w XIII wieku. O świętym męczenniku z czasów apostolskich mówimy Szczepan, a o królu węgierskim Stefan. Dziś imię Stefan uważa się za odmienne od Szczepana. Tego spotykamy najwcześniej wśród ludu, stany wyższe wybierały formę Stefan. W średniowieczu imię Szczepan należało do imion często spotykanych, obecnie należy do grupy imion dość częstych.

Pod wezwaniem św. Szczepana jest 19 kościołów i kaplic, w tym dla 3 jest współpatronem. Obchodzony jest 1 odpust dodatkowy. W 1914 roku było takich kościołów 6. Przedstawiony jest na 83 wizerunkach. Najstarsze pochodzą z XIII wieku, co świadczy o wczesnym kulcie Świętego. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

Na św. Szczepana obrzucano się owsem najczęściej w kościele lub przed kościołem. Służba otrzymywała zapłatę w zbożu i jego część przynosiła do kościoła na ofiarę. Ksiądz też święcił w ten dzień owies, którego następnie używano do siewu albo też dawano bydłu „aby się zdrowo chowało”. Na Rusi zwyczaj ten przybrał takie rozmiary, że sypano na księdza owies, a on go później zbierał jako swą własność; „zdarzało się jednak, że czasem i czymś twardszym dostał gdy miał niechętnych lub nierozsądnych parafjan, rzucano z chóru i zakątków obrazić mogącymi rzeczami”. Zwyczaj ten tak tłumaczy „Ozdoba Kościoła Katolickiego” z roku 1739:

1.      „jako owies między innym zbożem ma tę własność, iż rosnąc, każde ziarno ma na osobliwym ździeble i każde zosobna może być widziane, tak cnoty św. Szczepana, osobliwie nad innych świętych, osobliwie przy śmierci jego, każdemu widoczne były...

2.    Że jako owies jest pospolitym ku pożytkowi ludzi i bydła, tak Szczepan św. nauką i cudami swojemi tak ludziom dobrym jako i złym był pożyteczny...

3.     Że jako ziarno owsa posiane jest początkiem drugiego owsa, tak św. Szczepan jest semen martyrum, nasieniem męczenników...

Zwyczaj zaś w Polszcze rzucania na księdza poświęconym owsem, jeśli nie jest abusus, ten na przypomnienie męczeństwa i kamienowania Szczepana św. praktykują”.

Nie tylko ludzi obsypywano, czasami rzucano owsem na zwierzęta a także na drzewa owocowe; powszechny był zwyczaj obwiązywania w ten dzień drzew powrósłami ze słomy, która leżała na stole podczas wieczerzy wigilijnej, a także i chodzenia koło koni. W dzień św. Szczepana wszelkie konie sprawują: krwi upuścić, suchoty i ząbry zdjąć, zęby wychędożyć”.

Z dniem św. Szczepana łączono w Polsce wiele zwyczajów. I tak kiedy pierwsze święto spędzano w zaciszu domowym, wśród najbliższej rodziny, w drugi dzień świąt obchodzono z życzeniami świątecznymi sąsiadów, rodzinę dalszą i znajomych. Wieczór 26 grudnia nazywano „szczodrym”, gdyż służba dworska składała panom życzenia i otrzymywała poczęstunek a nawet prezenty. Po przyjęciu smarowano miodem pułap i rzucano ziarno, by było szczęsną wróżbą pomyślnych zbiorów na przyszły rok.

Z dniem św. Szczepana łączą się przysłowia:

Gdy na Szczepana błoto po kolanie,
Na Zmartwychwstanie wytoczym sanie

Św. Szczepan zapowiada, jaka pogoda w styczniu wypada.

Od imienia Szczepan pochodzą nazwy 81 miejscowości.

Jarosław (Pr)

Kościół kolegiacki pod wezwaniem Bożego Ciała pochodzi z XVI wieku, był przebudowywany w wiekach XVII i XIX. W 1664 roku ołtarz św. Szczepana miał „tablicę srebrną malarskim złotem malowaną, różnych tablic wotywnych 54, nogi 2, żołądki 2, oko 1, palec 1, serce 1. Na św. Szczepanie była korona srebrna”.

powrót do strony głównej

SZYMON APOSTOŁ

Wspomnienie wspólne z Judą Tadeuszem 28 października.

Apostoł Jezusa. Według tradycji miał zasiąść na stolicy jerozolimskiej, a także głosić Ewangelię nad morzem Czerwonym, w Egipcie wraz ze św. Judą Tadeuszem i z nim miał ponieść śmierć męczeńską. Dlatego ich święto obchodzi się razem.

Św. Szymon zwany jest, dla odróżnienia od Szymona Piotra, Kananejczykiem lub Zelotą (gorliwy).

Patron spawaczy, murarzy, krawców, garbarzy. Dawniej patron farbiarzy i skórników.

Imię Szymon, poświadczone w XII wieku, znane jest od średniowiecza, należało wówczas do imion dość częstych. Obecnie należy do imion częstych.

Św. Szymon jest patronem kościołów najczęściej wspólnie ze św. Judą Tadeuszem. Kościołów takich i kaplic jest 48, obchodzonych jest 6 dodatkowych odpustów. W 1914 roku było 40 kościołów pod wezwaniem świętych Szymona i Judy. Przedstawiony jest na ok. 24 wizerunkach, podobnie i one są najczęściej wspólne z Judą Tadeuszem, tych wizerunków jest ok. 70. Wybrane miejscowości podano w rozdziale 3.

Z dniem świętych Szymona i Judy Tadeusza związane są przysłowia:

Jak już przyjdzie dzień św. Szymona i Judy, należy zegnać bydło z pól do budy.

Na Szymona babskie lato kona.

Kocha mnie Szymon - kocham i ja jego,
Kpi ze mnie Szymon - kpię i ja z niego.

Kiepski rok zapowiada, gdy na Szymona pada.

Na Szymona i Judy trza opatrzeć budę.

Na Szymona i Judy przeszły w polu trudy.

Na Szymona i Judy spodziewaj się śniegu albo grudy.

Od imienia Szymon pochodzą nazwy 66 miejscowości.

powrót do strony głównej

SZYMON CYRENEJCZYK

I wiek. Postać z Biblii, przywołany przez żołnierzy rzymskich do pomocy Chrystusowi w dźwiganiu krzyża na Golgotę.

W piątej stacji Drogi Krzyżowej jest jego wizerunek, a prócz tego w Mstowie (Cz) w ołtarzu bocznym jest posąg Szymona z XVIII wieku. Obrazy Szymona Cyrenejczyka z XIX wieku są w kościele dominikanów w Krakowie i w Nierodzimiu (BŻ), a polichromia z XVII wieku w Krasnem (Pł) i z XV wieku w katedrze Sandomierskiej.

powrót do strony głównej

SZYMON SŁUPNIK

Wspomnienie 5 styczeń.

Urodził się w pobliżu Antiochii Syryjskiej (obecnie Turcja) pod koniec IV wieku. Wstąpił do eremitów ale tęsknił za samotnym życiem pustelniczym. Wystawił sobie słup z małą platformą, na którym przeżył 40 lat. Z tego miejsca nauczał prawd wiary. Przychodzono do niego po prawdę, nawet miał tu być cesarz rzymski Marcjan.

O popularności jego w Polsce może świadczyć wspomnienie o nim zamieszczone w osiemnasto-wiecznym kalendarzu:

5 stycznia - św. Symeona Stylity

Symeon na kolumnie stoi jako wryty,
Przez lat dwadzieścia i dwie niczym nie pokryty.
Deszcz, śnieg, nawałnica lały się na niego,
Słupnik, a raczej słup to marmuru twardego.

Na jednym ze skrzydeł poliptyku z około 1504 roku z kościoła św. Katarzyny w Krakowie (obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie) przedstawione są legendy o św. Szymonie Słupniku: jak oswoił smoka oraz jak przemienił gada w klejnot.

powrót do strony głównej

SZYMON STOCK

Wspomnienie 16 maj.

Anglik, żył w XII/XIII wieku, karmelita. Był generałem zakonu. W czasie wizji Matka Boża miała mu wręczyć szkaplerz z obietnicą że wszyscy, którzy będą go nosili do śmierci unikną kary wiecznej.

Szymon Stock otoczony jest czcią w klasztorach karmelitańskich. W roku 1914 był pod wezwaniem Świętego jeden kościół. Przedstawiony jest na 27 wizerunkach. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

powrót do strony głównej

SZYMON Z LIPNICY

Wspomnienie 18 lipiec.

Polak, żył w XV wieku, bernardyn. Po uzyskaniu na Akademii krakowskiej stopnia bakałarza wstąpił do franciszkanów obserwantów, bernardynów. Był uznanym kaznodzieją zwłaszcza w środowisku akademickim. Piastował różne urzędy zakonne. Był delegatem na kapitułę ogólnozakonną. Umarł w Krakowie w czasie epidemii, pozostawiając po sobie powszechną opinię świętości.

W 1482 roku nawiedziła Kraków, w nienotowanej od dawna sile, dżuma. Zebrała ona w mieście i w okolicy straszliwe żniwo. W samym konwencie obserwantów w Krakowie zmarło na nią wówczas 25 zakonników. Wśród nich znalazł się również bł. Szymon. Choroba trwała zaledwie 5 dni. Pożegnał ziemię, nie przeżywszy na niej 50 lat, 18 lipca 1482 roku. Pogrzeb odbył się w tym samym dniu. Ciało pochowano w kościele klasztornym, w chórze klasztornym, pod wielkim ołtarzem.

Już w 1488 roku bł. Władysław z Gielniowa, sprawujący wówczas urząd wikariusza prowincji (prowincjała), na podstawie specjalnego „breve” papieża Innocentego VIII dokonał przeniesienia relikwii Szymona do osobnej kaplicy i postawił je w ołtarzu. Było to wówczas uważane za formalną beatyfikację. Odtąd bowiem można było słudze Bożemu oddawać cześć publiczną. Kiedy zaś na to kanonicy krakowscy kapituły katedralnej ostro zareagowali, wtedy obecny komisarz generaIny zakonu przedstawił im dokument papieski i tym ich uspokoił. Grobowiec Szymona nawiedzali liczni pielgrzymi, a nagromadzone wota były dowodem skuteczności jego w niebie orędownictwa. Cuda nakazał spisywać i czynił to osobiście przez pewien czas bł. Władysław z Gielniowa. Zabiegi wszakże o formalną beatyfikację Szymona trwały długo. Dopiero papież bł. Innocenty XI ogłosił dekret beatyfikacji 1685 roku. Z tej okazji wystawiono nowy ołtarz a relikwie przeniesiono tymczasem do katedry. Dnia 27 lipca tegoż roku w czasie uroczystości beatyfikacyjnych przeniesiono uroczyście relikwie Błogosławionego z katedry do nowego ołtarza, gdzie można je oglądać dotąd w marmurowym sarkofagu w nawie bocznej po prawej stronie od ołtarza głównego.

Nie doszło jednak do kanonizacji a załamanie się tych starań było przyczyną osłabienia kultu Świętego. Odrodzenie nastąpiło w końcu XIX wieku i było związane z działalnością bernardynów w Krakowie.

Dnia 18 lipca 1945 roku odbyła się uroczysta procesja z relikwiami bł. Szymona na Wawel, prowadzona przez arcybiskupa księcia Adama Sapiehę z udziałem tysięcy wiernych. W 1948 roku Kongregacja Obrzędów wydała dekret wznowienia procesu kanonizacyjnego. W oparciu o ten dekret odbył się pod przewodnictwem kardynała Sapiehy proces apostolski w sprawie dwóch uzdrowień za przyczyną bł. Szymona. Akta procesu zostały przesłane do Rzymu. Prace przygotowawcze są nadal prowadzone.

         W niedzielę, 3 czerwca 2007 r, podczas mszy na Placu św. Piotra papież Benedykt XVI kanonizował bernardyna - Szymona z Lipnicy. W homilii wygłoszonej podczas mszy kanonizacyjnej w Watykanie, papież Benedykt XVI powiedział: "Nowy święty - Szymon z Lipnicy, wielki syn ziemi polskiej i świadek Chrystusa o duchowości świętego Franciszka z Asyżu, żył w odległych czasach, ale właśnie dziś jest dany Kościołowi jako aktualny wzór chrześcijanina, który - zainspirowany duchem Ewangelii - gotów jest oddać życie za braci. Tak też, przepełniony miłosierną miłością, którą czerpał z Eucharystii, nie ociągał się z niesieniem pomocy chorym dotkniętym zarazą, która i jego doprowadziła do śmierci".

         Dziś w sposób szczególny zawierzamy jego opiece tych, którzy cierpią z powodu ubóstwa, choroby, osamotnienia i niesprawiedliwości społecznej. Przez jego wstawiennictwo prosimy dla nas o łaskę wytrwałej, czynnej miłości do Chrystusa i dobraci - dodał papież.

We mszy kanonizacyjnej na Placu św. Piotra udział wziął prezydent Lech Kaczyński. Przybyli także przedstawiciele Episkopatu: prymas Józef Glemp, metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz, biskup tarnowski Wiktor Skworc, a także nuncjusz apostolski w Polsce arcybiskup Józef Kowalczyk oraz około tysiąca pielgrzymów z Małopolski.

Kult św. Szymona trwa. Wszystkie klasztory Zakonu Braci Mniejszych obchodzą wspom-nienie Szymona. W kościołach bernardyńskich odbywają się czwartkowe nabożeństwa z okolicznościowymi modlitwami i odśpiewaniem responsorium „O Szymonie!”

Pod wezwaniem św. są kościoły filialne i kaplice w miejscowościach: Maleniska (Pr), Lipnica Murowana (Ta), Łącko (Ta), Stare Drzewce (ZG), w Spytkowicach k/ Chabówki (Kr).  Błogosławiony Szymon z Lipnicy przedstawiony jest na 19 wizerunkach. Wybrane miejscowości przedstawiono w rozdziale 3.

Kraków

Kościół pod wezwaniem św. Bernardyna ze Sjeny pochodzi z XVII wieku. Poprzedni kościół był z XV wieku, wymieniany był wówczas jako jedno z pięciu najsławniejszych miejsc pielgrzymkowych. Obok kościoła znajduje się studnia, którą miał wykopać bł. Szymon. Woda z tej studni uchodziła za uzdrawiającą.

W kościele, w kaplicy bł. Szymona z Lipnicy znajduje się marmurowy ołtarz - mauzoleum wykonany w 1662 roku. Pośrodku kaplicy, na mensie ustawiony jest sarkofag z posągiem bł. Szymona z Lipnicy w pozycji leżącej z marmuru paczółtowickiego. Na obrazie Błogosławionego (mal. przez Jana Gotharda Berkhoffa z Wilna) z roku 1685 przedstawione są sceny z jego życia (Próba posłuszeństwa, Cudowne sadzenie kwiatów i dębu, Studnia bł. Szymona oraz krakowski kościół bernardynów). W skrzynkach przy ołtarzu częściowo stare wota. Kaplica została przyozdobiona w latach 1944-46 witrażem projektu J. Mehoffera z przedstawieniem bł. Szymona i scenami z jego życia.

Poza tym w kościele znajduje się obraz z trzeciej ćwierci XVII wieku z przedstawieniem modlitwy bł. Szymona z Lipnicy i przedstawieniem Misericordia Domini i Matką Boską (prawdopodobnie krąg Franciszka Lekszyckiego). Wokół głównej sceny jedenaście przedstawień z życia Błogosławionego: Modlitwa jego jako chłopca, Objawienie się Matki Bożej, Przyjęcie do zakonu, Kazanie, Modlitwa przed wyjazdem do Rzymu, Audiencja u papieża, Praca fizyczna, Umartwianie się. Próba ognia, Niesienie pomocy chorym, Apoteoza. Na parapecie chóru z w. XVII/XVIII, w płycinach są malowane na desce postacie świętych bernardyńskich, w jednej z płycin jest postać bł. Szymona z Lipnicy.

Relikwiarz na głowę Błogosławionego barokowy po 1685 roku, w kształcie ośmiobocznej puszki, z pokrywą w formie płaskiej kopułki z wziernikiem, z napisem odnoszącym się do beatyfikacji. Na ściankach przedstawione są płasko rzeźbione sceny z życia bł. Szymona: Oskarżenie przed kolegium kardynałów o nadużywanie imienia Jezus; Przyjęcie do zakonu; Próba ognia; Sadzenie dębu; Audiencja u papieża; Kazanie; Bł. Szymon wśród chorych; na narożnikach hermy aniołów, na pokrywie putta z wazonami na przemian z parami postaci trzymającymi girlandy. Drugi relikwiarz bł. Szymona z Lipnicy, z trybowanym przedstawie-niem błogosławionego w zwieńczeniu. Monstrancja wieżyczkowa, o cechach gotyckich i barokowych, ok. poł. w. 17, zapewne warsztat wielkopolski, z posążkami dwóch aniołów z kadzielnicami i aniołków z symbolami Męki Pańskiej oraz płaskorzeźbionym przedstawieniem Matki Boskiej z Dzieciątkiem, nadto z figurkami bł. Szymona z Lipnicy i św. Jana Kapistrana

Przez długi czas pokazywano w klasztorze celę bł. Szymona a na jej ścianie napis „Gdy będziesz mieszkał w tej zakonnej celi, pamiętaj, abyś był czcicielem Maryi”.

Grobowiec Błogosławionego nawiedzali liczni pielgrzymi. Składano wota. W 1488 roku relikwie przeniesiono do kamiennego sarkofagu, poza chórem kościoła, by ułatwić licznym pątnikom dostęp do grobu. Bł. Władysław z Gielniowa spisywał w roku 1487 cuda, oto kilka przykładów zjawisk niezwykłych:

-         Agnieszka, żona Mikołaja z Krakowa, z ulicy św. Mikołaja, będąc bliska porodu, przechodziła przez most i spadła z niego na lód Wisły. Bardzo się potłukła. Otoczył ją tłum, ta zaś głośno zaczęła wzywać pomocy Szymona z Lipnicy. Obiecała także nawiedzić jego grób. Nie tylko sama wyzdrowiała rychło, ale szczęśliwie urodziła zdrowe dziecię. Wypełniając ślub, to wszystko opowiedziała gwardianowi, o. Janowi i o. Władysławowi.

-         Siostra III zakonu, Anna, mieszkająca z innymi siostrami na Kazimierzu, wpadła w chorobę, że ani oddychać ani lewą ręką nie mogła poruszać. Straciła też mowę. To trwało cztery dni. Wśród boleści wolałaby raczej umrzeć, niż żyć. W myśli błagała o. Szymona, aby mogła się chociaż wyspowiadać. Jej towarzyszka, która jej usługiwała, złożyła ślub, że nawiedzi jego grób, gdy tylko nastąpi jakieś polepszenie. Chora zasnęła i oto ujrzała we śnie o. Szymona z drugim ojcem. Poznała go, zaczęła skarżyć się przed nim na swoje cierpienia. Ten pocieszył ją, że będzie zdrowa. Tak się też stało. Nazajutrz wstała zupełnie zdrowa. Uzdrowiona, jak też jej towarzyszka, Anna, zostały pilnie przeegzaminowane przez o. Władysława.

-         Pewien chłopiec, imieniem Krzysztof, lat trzy, syn szlachcica Jana Moszczyńskiego, właściciela Łazny, wpadł do studzienki, pełnej wody. Jego brat jednoroczny na ten widok zaczął krzyczeć. Na krzyk dziecka przybiegła matka, Barbara. Wydobyła dziecko, ale już nieżywe. Matka przerażona tym, co się stało, pada krzyżem na ziemię i gorąco się modli do o. Szymona, który niedawno opuścił tę ziemię, a którego cuda i łaski niezwykłe przy grobie ściągały liczne rzesze. Przyrzekła równocześnie odbyć pielgrzymkę wraz z mężem boso i bez żadnego pokarmu ani napoju do grobu sługi Bożego. Przybył też i ojciec. Wziął dziecię na ręce i spłakany tulił je do serca. I oto dziecię otwiera oczy, zaczyna ciężko oddychać i wymiotować z siebie wodę. Nazajutrz wszyscy trzej stawili się w kościele bernardynów i zeznali ze łzami cały wypadek przed o. Michałem Balem - prowincjałem, o. Władysławem i innymi.

-         Kapłan pewien, imieniem Stanisław, proboszcz z Wybna przez sześć lat był niewidomy. Pewna pani, która sama doznała łaski, poradziła owemu kapłanowi, aby się zwrócił do o. Szymona. Zaczął się więc gorąco modlić i przyrzekł nawiedzić jego grób. l oto w pewnej chwili zaczęły opadać z oczu jego jakby łuski. Nazajutrz był zupełnie zdrowy. Wypełniając ślub, ogłosił przed braćmi do tego delegowanymi łaskę, jaką otrzymał. W protokóle są podpisani o. Władysław i o. zakrystian. Podpisy figurują przy wszystkich wspomnianych zeznaniach.

-         Szlachetny pan Modrzejewski był nękany wielu dolegliwościami bardzo bolesnymi. Daremnie modlił się do sługi Bożego Jana Kantego ( 1473). Wtedy zwrócił się do o. Szymona. On również, jak to było w zwy-czaju, przyrzekł nawiedzić grób, ofiarować świecę i ogłosić otrzymaną łaskę. Został uzdrowiony w bardzo krótkim czasie. O łasce tej opowiedział o. Władysławowi, który wtedy był już prowincjałem (1489).

Bł. Władysław z Gielniowa, będąc prowincjałem u bernardynów w Krakowie na grobie o. Szymona umieścił w języku łacińskim napis, który tak brzmi w tłumaczeniu na polski:

Sługo Boży, Franciszka pokolenie,
Jezusa słodkiego uproś nam zbawienie.
Matkę przesłodką Pana zawsze ukochałeś,
O jakże często imię Pana wzywałeś.
Nie opuść nas, których słowem tak często karmiłeś.

Błogosławiony Władysław ułożył także wierszowaną antyfonę łacińską ku czci swojego przyjaciela:

O nowe Światło Polski! Jasna Gwiazdo Krakowa!
Żarliwy Sługo Maryi, co nam Matką łaskawą.
Kwitnąca Różo świata, szczęśliwy Franciszka Rodzie.
Bądź szczęśliwą obroną, racz przykładem przewodzić!
Potem w niebie daj udział szczęśliwy
W chwale wiecznej wraz z wybranymi.

Dnia 24 lutego 1685 roku papież Inocenty IX wydał dekret beatyfikacyjny, a 27 lipca tegoż roku przeniesiono relikwie Błogosławionego z katedry wawelskiej, gdzie chwilowo przebywały, do nowo odbudowanej kaplicy bł. Szymona w kościele bernardynów.

Bernardyńskie sanktuarium krakowskie ożyło w czasie obchodów jubileuszu 400 lecia śmierci Błogosławionego. Z tej okazji papież Leon XIII udzielił odpustu zupełnego na każdy dzień tridium uroczystości. Wybito również pamiątkowy medalik i wydrukowano okolicznościowe obrazki z wizerunkiem patrona obchodów. Jubileusz ten wpłynął uzdrawiająco na ruch pielgrzymkowy do podwawelskiej świątyni bernardyńskiej, stanowiąc przełomowy moment w procesie dalszego rozwoju kultu. W 1898 roku wprowadzono w klasztorze krakowskim specjalne nabożeństwo związane z oktawą ku czci Błogosławionego.

W 1936 roku bernardyni przeżywali jubileusz 500 lecia urodzin Szymona. Uroczystości związane z tym jubileuszem należy uznać za istotny impuls dla rozwoju sławy stradomskiego sanktuarium, w okresie bezpośrednio poprzedzającym lata okupacji hitlerowskiej. Po wybuchu drugiej wojny światowej kult bł. Szymona przeżywał w Krakowie wielki rozkwit. W 1941 roku zapoczątkowane zostało w tamtejszym klasztorze odprawianie nabożeństwa czwartkowego z krótkimi egzortami, nawiązującego do dnia śmierci Szymona. W ramach troski o miejsce publicznych nabożeństw odnowiono kaplicę Błogosławionego i zmieniono dotychczasową lokalizację sarkofagu. Oddanie do użytku w dniu 18 lipca 1945 roku odnowionego ołtarza, stało się okazją do urządzenia procesji z relikwiami Szymona na Wawel, w której wzięły udział ogromne rzesze wiernych. Uroczystościom przewodniczył ks. kardynał A. S. Sapieha.

Obecnie doroczne obchody krakowskie ku czci bł. Szymona z Lipnicy odbywają się w dniu 18 lipca. W urządzanych z tej okazji nabożeństwach biorą co roku udział liczni pątnicy z różnych miejsc kraju. Od 1979 roku ustalił się zwyczaj nawiedzania grobu Błogosławionego przez zorganizowane pielgrzymki z Lipnicy Murowanej. Przybywają one z miejscowymi duszpasterzami w czasie oktawy uroczystości, dając dowody czci względem swego wielkiego Rodaka, którego kult żywy jest w ich mieście od wielu stuleci.

Lipnica Murowana (Ta)

Wieś leży nad dopływem Wisły, rzeką Uszwicą, na południowy wschód od Bochni, przy drodze lokalnej z Bochni. Miasto królewskie, założone w XIV w., przy szlaku handlowym z Krakowa na Węgry.

W XV w. urodził się tutaj bł. Szymon. W XIX w. przebywały tutaj bł. Maria Teresa Ledóchowska i św. Urszula Ledóchowska.

Parafia została erygowana w XIII wieku. W Lipnicy są 3 kościoły: farny pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła z XIV wieku, św. Leonarda z końca XV wieku i bł. Szymona z roku 1648. Postawiono go w miejscu, gdzie miał być dom rodzinny Błogosławionego. W ołtarzu głównym z połowy XIX wieku znajduje się obraz bł. Szymona, przy nim jest kilkadziesiąt wotów.

W kościele farnym św. Andrzeja znajduje się polichromia, w której jest przedstawiona postać bł. Szymona. W ołtarzu bocznym, w nastawie, jest umieszczony obraz bł. Szymona.

Na rynku znajduje się figura bł. Szymona z roku 1913.

Podczas uroczystości milenijnych odbyła się tu Msza św. z procesją z relikwiami Błogosławionego oraz poświecenie diecezji tarnowskiej opiece bł. Szymona. Jest pieśń oraz nowenna do bł. Szymona.

Doroczny odpust trwa tu tydzień, kult bł. Szymona z Lipnicy jest żywy do dzisiaj. Odbywała się peregrynacja obrazu bł. Szymona po domach.

Ślady kultu bł. Szymona z Lipnicy odnajdujemy dziś także w Ameryce Północnej, dokąd przedostał się on dzięki Polakom z Lipnicy i okolic, szukających za oceanem, zwłaszcza w dobie minionego stulecia, lepszych warunków życia.

powrót do strony głównej

SZYMON Z TORUNIA

Franciszkanin, żył w XIII wieku.

Franciszkanie przybyli do Chełmna w 1255 roku, wystawili kościół i klasztor. W XIX wieku pisano: „Przed reformacją zasłynęli z cudów i czci wielkiej u wiernych dwaj święci, przedtem zakonnicy w tym klasztorze; bł. Jan z Łobdowa ( 1264), był szczególnym patronem rybaków i żeglarzy, do niego czyniono pielgrzymki; i bł. Szymon z Torunia ( 1363). Reformatorowie protestanccy w XVI wieku zamieniwszy kościół na stajnie grób św. Jana roznieśli, ciało zaś bł. Szymona spalili”.

Pisano też w tym czasie: „Szymon Toruńczyk wielkiej był świątobliwości i był uczczony od Boga czynieniem cudów za żywota i po śmierci. Heretycy kości wielebnego Szymona spalili”.

powrót do strony głównej

ŚWIĘTOSŁAW ZWANY MILCZĄCYM

Wspomnienie 15 kwiecień.

Polak. Urodził się w Sławkowie (So) w ubogiej mieszczańskiej rodzinie w XV wieku. Skromny majątek sprzedał i udał się do Krakowa. Tam był klerykiem, potem księdzem - mansjonarzem w kościele Mariackim. Pochowany został 15 kwietnia 1489 roku.

Według innej wersji był urodzony w północnych Czechach. Był człowiekiem zamożnym, filantropem, apostołem dobrej książki. Czuł się Polakiem, związany był z kościołem Mariackim. Oddawał się ascezie milczenia. Tym surowym milczeniem jak i intensywną działalnością zapalonego bibliofila wywarł znaczny wpływ na życie religijne Krakowa w XV wieku.

Imię Świętosław poświadczone jest w źródłach już od XII wieku. Obecnie należy do imion rzadkich, nosi je parę osób.

Pruszcz tak opisuje ołtarz Krzyża Świętego w kościele Mariackim w Krakowie:

„Ołtarz Krzyża Świętego, który to wielkimi cudami słynie jako i wota świadczą... Od tegoż krucyfiksa był głos słyszący do B. Świętosława Mansyonarzysty Kościoła tego, gdy psałterzysta zaniedbał śpiewać Psałterz, czemu milczy kościół, jako świadczy pobożne i świątobliwe życie pomienionego B. Świętosława, wielce nabożnego do Ukrzyżowanego Zbawiciela na tym miejscu”.

Świętosław ufundował dla kościoła karmelitów „Na Piasku” księgi i srebrny kielich.

W katalogu świętych z XVII wieku określono go jako „błogosławiony”.

Ośrodkiem kultu stał się Sławków. Wizytacja z 1728 roku mówi, że znajduje się tam ołtarz świętych Stanisława, Wojciecha i Świętosława. Sławków jest wymieniany wśród dziewiętnastowiecznych sanktuariów kielecczyzny.

Pokazany jest na barokowych stallach w kościele pod wezwaniem Dziesięciu Tysięcy Męczenników w Niepołomicach (Kr) jako „Svetoslaus Pres”. Obraz jego z XVIII wieku znajduje się również w Bogorii (Sa).

W Krakowie został otwarty proces beatyfikacyjny Świętosława Milczącego.


powrót do strony głównej

KRAKÓW 2008
~~~~~~~~~~~~~~~